Wpis z mikrobloga

#przegryw
Nie ma to jak mieć super dzieciństwo. Pamiętam jak nie mogłem wychodzić z domu bo brat mnie torturował. Jak byl to nie pozwolił mi wychodzić z domu do mojego jedynego kolegi, na dodatek wysługiwał się mną. Musiałem mi chodzić do sklepu, palić w piecu, ciąć i nosić drewno, mimo że to on był starszy, a ja byłem wychudzonym dzieckiem. Musiałem się wymykać z domu albo prosić go o pozwolenie, jak mi się to nie spodobało to mnie bił, bił też mnie i wyzywał jak mu się zwyczajnie nudziło. Zdarzało się że jak wyszedłem bez jego wiedzy to przychodził po mnie na boisko i zaciągał siła do domu. Inne dzieciaki które to widziały oczywiście się z tego śmiały. Ojciec menel pijak który chodził do kochanki więc i tak go nie było w domu, matki z kolei u swojego kochanka. Byłem więc większość czasu z bratem tyranem.
Normik nie jest w stanie zrozumieć jak wygląda psychika po latach takiego życia, właściwe od samego początku. To są moje wspomnienia z dzieciństwa. Nie wakacje za granicą i lekcje gry na instrumentach.
Nie da się potem na takich fundamentach zbudować normalnego życia w dorosłości.
  • 4
  • Odpowiedz