Wpis z mikrobloga

Mircy z tagu (ja wiem jakiego?) #it #programista15k #pcmasterrace ?

Takie pytanie (bo ja nie za dobry w komputerty i inne takie):
Moja firma idzie w korpo. A bardziej polska filia podpina sie do centrali. "Wyzeruja" nam kompy sluzbowe i podepna do domeny (cokolwiek to nie oznacza :P)
Skutek bedzie taki ze nie bedzie mozna instalowac jakiegokolwiek oprogramowania samemu (poza tym ktore bedzie w tej domenie i bedzie "klepniete". Wtedy to bedezie bezobslugowe - kilkasz i masz)
Zadnego skype, zadnego whatsupa, spotify itp... Ale raczej bedzie jakis program do wirtualnej maszyny (wydaje mi sie ze na 100% bedzie) dopuszczony.

I teraz pytanie:
Odpalam sluzbowego lapka, odlalam wirtualke - czy w tej wirtualce moge zainstalowac co chce (i bedzie to dzialac online) czy tez tylko to co mi pozwola?

Wiem ze niektorym takie pytanie moze sie wydac glupie. Ja mysle ze w wirtualce moge zainstalowac co chce ale pewnosci nie mam wiec pytam :)
  • 20
  • Odpowiedz
@gorzki99 wirtualna maszyna yo taki sam system jak normalny, albo masz prawo admina albo nie masz, zależne od polityki firmy. Jak na normalnym systemie wyskakuje Ci okienko zeby podaf haslo jak cos zmieniasz/instalujesz to w takich sytuacjach bedziesz musial prosic IT o to
  • Odpowiedz
  • 0
@zibizz1: Hmmm. ok
Czyli mimo tego ze moge zainstalowac na przyklad vmware lub virtual boxa (dopuszczone) to zainstalowane w nich programy tez musza byc dopuszczone?

Jak dla mnie - na logike - to totalnie bez sensu.
  • Odpowiedz
@gorzki99: Na wirtualnym systemie to będzie cie ograniczać tylko to co potrafi zemulować wirtualna maszyna więc o graniu w duże gry zapomnij przy virtualboxie i do tego będą cię dalej ograniczać blokady na strony internetowe, adresy IP i porty wyjściowe jakie zablokuje IT w twojej sieci firmowej ale to można obejść VPNem.
  • Odpowiedz
  • 0
@biskup2k: Ja nie chce grac w zadne gry :) (No moze inaczej - w zadne wymagajace ale w taka z przed 20 lat to bym se pogral).

Mi chodzi o to czy skype, whatsup, spotify beda dzialac.
  • Odpowiedz
Mi chodzi o to czy skype, whatsup, spotify beda dzialac.


@gorzki99: Te trzy rzeczy mają webowe aplikacje i możesz z nich korzystać przez przeglądarkę bez instalowania czegokolwiek. Chyba że ci antywirus będzie blokował strony albo też po stronie sieci firmowej zablokują.
  • Odpowiedz
  • 0
@biskup2k: skype przez przegladarke? Tego nie znalem :))
Raczej nie chodzi o to ze po stronie sieci firmowej zablokuja - nie o to chodzi zeby blokowac komus ogladanie netfixa czy prima na sluzbowym. To nie januszex :P

Ludzie jezdza w delegacje i maja firmowe lapki. jakby na nich po robocie nie mogli se netflixa ogladnac to bylby niezly raban :DD

Chodzi o instalowanie aplikacji. Bo na firmowym nie mozesz zainstalowac czegos bez licencji komercyjnej (lub idac dalej
  • Odpowiedz
@gorzki99: Tylko też weź pod uwagę że jak sobie windowsa zainstalujesz na tej wirtualce bez kolejnej licencji to też robisz to nielegalnie, bo jedna licencja pozwala mieć tylko jedną kopie systemu jednocześnie. A do tego virtualbox pomimo że jest darmowy to już addony np. do USB 2.0 już nie są. Ktoś pisał że nawet jak twórcy virtualboxa zobaczą że addony zgłaszają się z firmowego adresu IP to twój pracodawca może
  • Odpowiedz
  • 0
@biskup2k: Kurla nie ulatwiasz tematu :))) (i w sumie to dobrze :P)

Ale zebym byl dobrze zrozumiany:
1-nie mam pojecia jakie oprogramowanie do wirtualnej maszyny bedzie dopuszczone (ale mam prawie 100% pewnosci ze jakies bedzie - nie chcesz pytac dlaczego :DDD)
2-chodzi mi o to czy jest mozliwe ze na tym wirtualnym systemie (obojetnie czy winda czy lin) bede mogl zainstalowac cos co ogolnie nie jest dopuszczone (na to juz
  • Odpowiedz
@gorzki99: Ad. 2 Nawet bez uprawnień admina możesz mieć jakieś oprogramowanie które jest płatne albo niezatwierdzone, bo jak nie ma jakichś większych ustawień albo programów monitorujących co można a co nie można uruchamiać to można sobie aplikacje skopiować na pulpit w wersje poratble które nie wymaga dostępu do program files czy innych obszarów systemu do którego tylko konta admina mają dostęp. Nawet niektóre programy bez wersji portable czasem idzie skopiować
  • Odpowiedz
@gorzki99: To wczesniej jak mieliscie komputery, zwykly administrator lub uzytkownik? Jakiej wielkosci jest to firma, w sensie 100 osob, tysiac czy 50 tysiecy na przyklad? Nie musisz podawac dokladnie.
U mnie to zalezalo od skali na przyklad w dosyc duzym urzedzie (zasieg powiedzmy kilku powiatow) byly sprzety w domenie, w mniejszej firmie (ze 100 osob nie) w globalnych korpo juz tak.
Ogolnie licz sie z ograniczeniami a mozesz miec nawet
  • Odpowiedz
  • 0
@krzywy_kanister: Wczesniej mielismy po prostu komputery. Laptopy na ktorych mogoles robic wszystko co chciales. Co bylo calkiem fajne biorac pod uwage ze czesto sa delegacje. Ja i tak bralem swojego prywatnego dodatkowo ale niektorzy nie brali bo na sluzbowym se poogarniali co chcieli.

Firma duza o zasiegu ogolnoswiatownym. Nasza filia to ok 400 osob (koles z IT mowil ze +/- tyle lapkow beda musieli przerobic) Z tego co mowil to
  • Odpowiedz
@gorzki99: Jak napisalem moze byc roznie, moze tylko bedzie filtrowanie stron by zablokowac jakies podejrzane strony, malware. Bedziesz musial zobaczyc, nie zawsze jest to robione zeby kontrolowac pracownika, nikt nie ma czasu kazdego podgladac, logi sie przeglada gdy jest problem albo ktos kliknal w podejrzany link czy wyslal cos gdzies gdzie nie trzeba, na przyklad na prywatny adres mailowy albo do konkurencji.
  • Odpowiedz