Wpis z mikrobloga

W poprzednim sezonie to na 125cc siedziałem niemal codziennie ( ͡º ͜ʖ͡º) tygodniowo to potrafiłem nakręcic luźno 700-800 km, nie mogłem się doczekać prawka, telepalo mnie jak widziałem moto w okolicy. Zrobiłem prawko, jedna większa trasa, lota w okol komina i... Moto stoi od tygodnia pod pokrowcem xD myślałem, że to może kwestia moto bo niby spoko, ale to nie mój dream moto, ale jakby trochę zeszła ze mnie zajawka ( ͡° ʖ̯ ͡°) widzie inne moto na mieście i sobie myślę "no fajnie, ale mi by się nie chciało xD". Wracam po pracy padnięty, czasu brak. Na weekendzie samemu gdzieś dalej to jakoś się nie chce, ekipa kawałek od domu. Zauważyłem, że mam coś takiego, że jak długo nie jeżdżę to jakby przechodzi mi całkowita ochota i wsiadam i od nowa łapie zajawkę albo wsiadam, czuje że nie mam dnia, pokręcę się w okol komina, a później jeszcze bardziej mi się nie chce. Ehhh ( ͡° ʖ̯ ͡°) decyzji (prawko, moto) nie żałuję, ale brak mi tego nakręcenia jak w 1 czy 2 sezonie ( ͡° ʖ̯ ͡°) pierw marzyłem o 2oo, później o prawku i większej pojemności, a jak to wszystko mam to wiele się nie zmieniło prócz tego, że mam w końcu coś mocy pod dupą i czuje się bezpieczniej.

#motocykle
  • 16
  • Odpowiedz
@zielony_goblin: a może to jednak kwestia sprzęta? No bo z tego co piszesz to moto przestało w Tobie budzić jakiekolwiek emocje i zmuszasz się do jazdy (a nie o to w tym przecież chodzi). Może spróbuj innego segmentu, innego stylu? Albo spróbuj w każdym wyjeździe znaleźć jakiś cel
  • Odpowiedz
@zielony_goblin: bo to jest to co nie raz sugerowałem, małe lekkie motocykle sprzyjają jeździe, bo jedzie się łatwo z garażu też łatwiej wyprowadzić, nie boisz się wjechać w każdy teren, na każdą łąke czy do lasu.

Sam widzę to po sobie, że tak mam, nawet czasami wolę wziąść rower jak jade do sklepu, bo ma koszyk iatwiej wyprowadzić.
  • Odpowiedz
@zielony_goblin: Może znajdź jednego kumpla, z którym będziesz jeździł. Ja dopiero zaczynam na 125cc jeździć, ale fajnie się jedzie z kims. Wczoraj zrobiłem pierwszą dalszą trasę, jakieś 100km z hakiem z kumplem. Podstawa to znaleźć kogoś, kto ma głowę na karku i nie #!$%@? jadąc w grupie. Wiadomo, że jak się zbiera więcej osób to potem ludziom odwala i niektórzy mają silną potrzebę się "pokazać". Jeden z powodów dlaczego nie
  • Odpowiedz
@zielony_goblin: Ja właśnie dzisiaj pierwszy raz zrobiłem 100km w zatyczkach i mega różnica. W sumie teraz to już nie będę mógl usiąść na motocykl bez zatyczek xD Masz może porównanie zwykłych zatyczek z tymi stricte motocyklowymi? Bo akurat miałem takie wielokrotnego użytku a'la choinki z 3M i fajnie siedzą, tylko mam wrażenie, że aż za bardzo wytłumiają dźwięki. Te dedykowane motocyklowe podobno lepsze, tylko róznica w cenie 15zł vs 70-100zł.
  • Odpowiedz