Wpis z mikrobloga

Zastanawiające jest to że ucierpiał głównie sternik więc prąd poszedł pewnie maszt->wanty -> ster i płetwa. I jeżeli prąd mimo wszystko miał sternika po drodze to pytanie czy nie będzie podobnie przy wyładowaniu atmosferycznym, gdyby jakimś cudem uderzyło w maszt. Może też konstrukcje jachtów powinny to uwzględniać aby płetwa steru nie były jedyną nisko oporowa drogą od topu masztu do wody. Na piorun to nie pomoże ale na takie sytuacje jak ta
  • Odpowiedz