Wpis z mikrobloga

Mirki jak to jest z rzeczoznawcą budowlanym? Rodzice mieszkają w 100 letnim domu i chcę im zrobić remont drewnianych stropów bo obawiam się o ich stan, są ugięte - od zawsze od kiedy pamiętam., Czy do takich rzeczy trzeba wzywać jakiegoś eksperta? Mój plan to rozebranie stropu od góry - sprawdzenie stanu belek nośnych i w razie potrzeby wzmocnienie ich jakimiś ceownikami. Potem oczywiście ocieplenie.
Trochę się boimy że jak wezwiemy rzeczoznawcę do czegoś takiego to jeszcze da zakaz użytkowania budynku a to byłaby tragedia bo rodziców anie mnie nie stać na to żeby im coś wynajmować.

#budownictwo #remont #budujzwykopem #budowadomu #starydom
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Viado: Na to się robi projekt odpowiedni bo możesz jeszcze popsuć. Taki projekt nie jest drogi.
Wejdź sobie tutaj:
http://pzitb.com.pl/app.php
Znajdź oddział najbliżej Ciebie, poproś o zrobienie ekspertyzy. Powiedz co się dzieje, czego oczekujesz. Przyjadą, policzą, dadzą Ci papier co z tym zrobić.
Robiąc taki projekt możesz zaoszczędzić bo konstruktor Ci policzy dokładnie jakie mają być wzmocnienia itp Dzięki czemu kupisz dokładnie tyle ile trzeba, nie przesadzisz przez co nie
  • Odpowiedz
@Viado: niepotrzebne koszty, bierz potencjalnego budowlańca który będzie ci to robił. Zobaczysz że te ekspertyzy bez odkrywek, rozebrania niektórych elementów są niewiele warte. Prawdziwe problemy wyjdą jak zaczniesz remont. Druga sprawa to liczy się sposób prowadzenia prac i ogólnie stan techniczny ścian nośnych. Jeśli będzie wymiana więźby to i konstrukcje można wzmocnić wieńcem. Wszystko zależy od budżetu ale technicznie to nie lot w kosmos żeby wydawać kasę na ekspertyzy a
  • Odpowiedz
niepotrzebne koszty


@2xpapanalepiku: Jasne, jak się zawali strop to ten budowlaniec też mu pomoże.

Zobaczysz że te ekspertyzy bez odkrywek, rozebrania niektórych elementów są niewiele warte.

I tak chce rozbierać więc zrobi odkrywki, przyjdą i powiedzą mu co ma zrobić. Ale widzę, że Ty zza klawiatury komputera wiesz więcej bez
  • Odpowiedz
naprawdę nie potrafisz czytać ze zrozumieniem że aż takie emocje ci wygenerowało? xD

Wyrażam swoje zdanie panie naciągaczu


@2xpapanalepiku: po takich słowach dochodzę do wniosku, że po prostu nie masz pojęcia o czym piszesz albo jesteś najprostszym robotnikiem budowlanym który ma wykonać projekt który dostał od kogoś z uprawnieniami pod nadzorem kierownika.
  • Odpowiedz
@ksiak: niech ci będzie, nie trafiłeś xD
A ty obstawiam że jesteś flustratem po lądowówce.
Aż dziw że mu certyfikatu jakiegoś nie zaproponowałeś i byłoby bez remontu.
Chłop ma ruinę, która najprawdopodobniej nadaje się do zgruzowania a ty naciągasz go na ekspertyzy do zwykłej chałupy parterowej. Nikt inny jak zwykły budowlaniec o którym wspomniałem w pierwszym poście nie oceni ci tego bardziej fachowo, realnie i po kosztach przy okazji doradzając
  • Odpowiedz
Nikt inny jak zwykły budowlaniec o którym wspomniałem w pierwszym poście nie oceni ci tego bardziej fachowo,


@2xpapanalepiku: zwykły budowlaniec co najwyżej może ściany murować i tyle, chociaż i tak często trzeba pilnować. Nie ma uprawnień i niech się nie wypowiada. Tam przyjadą ludzie i jak będzie problem to też mu to powiedzą. Jak będzie trzeba odkrywki to mu powiedzą i to zrobi. Będzie chciał projekt, to mu zrobią. I
  • Odpowiedz
@2xpapanalepiku: fajnie się mówi jak się odpowiedzialności nie bierze. Każdy budowlaniec powinien mieć swój nr i wpisany do książki który fragment robił z numerem. Jak coś po latach wyjdzie to odpowiada finansowo. I by się skończyło robienie bez projektu "na pałe". Tak to każdy cwaniakuje bo wie, że w tym kartonowym państwie nic mu nie grozi dopóki coś się nie stanie w trakcie prac a i wtedy może zniknąć nagle.
  • Odpowiedz
@ksiak: wypowiadam się w konkretnej sprawie, jakiejś rudery gdzie wątpliwym jest czy w ogóle musi być pnb a do oceny czy budynek nadaje się do remontu wystarczy rzut oka doświadczonego budowlańca a nie ekspertyza napisana przez studenta za kilka kafl.
Jakaś przyczyną jest dla której przepisy są liberalizowane dla budownictwa jednorodzinnego a nie zaostrzane.
  • Odpowiedz
czy budynek nadaje się do remontu wystarczy rzut oka doświadczonego budowlańca a nie ekspertyza napisana przez studenta za kilka kafl.


@2xpapanalepiku: oo jeszcze lepiej, zaczynamy się naśmiewać z tych co jednak swoje musieli zrozumieć i się nauczyć, przecież chłopski rozum i rzut oka jest najlepszy.

Jakaś przyczyną jest dla której przepisy są liberalizowane dla budownictwa jednorodzinnego a nie zaostrzane.

I co, przestali wymagać projektu? A no tak, nie trzeba kierownika,
  • Odpowiedz