Wpis z mikrobloga

#sny #paralizsenny #creepy
Byłem zaproszony do mojego własnego domu, zostałem powitany przez ludzi których nigdy nie widziałem. Poszliśmy do pokoju w którym spałem, siedzieliśmy przez jakiś czas po czym gość który mnie wpuścił dał mi piłkę którą wtedy bawił się mój piesek. Coś tam powiedział że odzwierciedla ona moje emocje. Jak ją scisnąłem to się z nim przeniosłem pod jakieś drzewo na polanie. Scisnąłem drugi raz i jego już nie było, wszystko stało się ciemne, gdy wcisnalem za trzecim razem przeniosłem się znowu przed dom tylko ciało poruszało się samo. Wchodziłem powoli do pokoju w którym spałem i stanąłem nad łóżkiem. I teraz wjeżdża paraliż senny. Obudziłem się, widziałem siebie stojacego z metr nad łóżkiem patrzącego mi prosto w oczy przez dobre kilka minut, spociłem się jak cholera. Po czym wstałem rozbudzony jakbym w ogóle nie spał, cały mokry od potu i przez całą godzinę nie mogłem mentalnie się pozbierać, i nic nie potrafiłem powiedzieć wszystko czułem jakby nie był to sen, najgorsze jest to że nie byłem świadomy że to sen, tak jakbym nie pamiętał niczego wcześniej i nic nie kwestionował.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dezinformacyjna_agentura ja kiedyś miałem tak za dzieciaka, że miałem łóżko tak że leżąc widziałem drzwi do przedpokoju i miałem małe prześwitujące coś w środku drzwi że widać było lekko światło z przedpokoju gdy było zapalone. no i to była godzina pewnie jakoś 5:30, rodzice do pracy wychodzili i ja się budzę ale w bezruchu, słyszę ich wiem że idą do pracy, a z drzwi wyłaniają się z framug macki i falujacym
  • Odpowiedz
@rykNocnegoSzczura ja za młodu też przechodziłem okropne paraliże senne. Często pojawiały się w nich jakieś demony i nie raz gdy wychodziłem z nich po długiej walce, okazywało się, że dalej śnię i od nowa wracałem do pozycji z której nie dało się łatwo wydostać. Straszne to było xD
  • Odpowiedz