Wpis z mikrobloga

@lukasz5801: ja też robię kolejne podejście do tego gówna. Znajomym (zwykłe chłopy nie chady) jakoś się udało poznajdować tam partnerki, a ja nie mam szczęścia. Przy dobrych wiatrach raz na miesiąc wleci para lub like od grubej, zezowatej, palącej samotnej matki, co jest moim przeciwieństwem. A tak pozostaje samotna wegetacja i postępujące zdziwaczenie. To już chyba over.
  • Odpowiedz
@lukasz5801: ile można walić konia..
Jestem prawie 30 dni na nofapie, to i zaczyna odbijać. Jeśli ponadto człowiek uświadomi sobie że to wszytstko nie ma sensu i z biologicznego punktu widzenia jest na świecie tylko w celu przedłużenia gatunku, a to mu nie wychodzi to i pojawiają się przebitki o linie. Ale to ostateczność po utracie jakichkolwiek nadzieji. Zawsze można wrócić do trzepania xd.
  • Odpowiedz
  • 1
@Fulko ale ja tutaj pisze o waleniu konia jako o trzepanie i związku i tym podobne. Ja jestem na antydepresantach to libido mam niskie i wolał bym z jakąś mirabelka spędzić czas, porozmawiać poprzytulać się i tym podobne. No ale sobie mogę co najwyżej pogłaskać kota ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz