Wpis z mikrobloga

#motocykle
Przy dobrych wiatrach w lipcu będę mieć kat A. Mam wymarzony motocykl na oku, ale jako zakup może przedłużyć się o kilka miesięcy, dlatego nie zostałoby mi już dużo czasu na jazdę w tym sezonie. Inną opcją jest kupienie czegokolwiek przyzwoitego od razu po zdaniu prawka, jazda w opór do końca sezonu, a upragniony motocykl przygotować sobie na kolejny sezon. Uważacie, że lepiej jest poczekać na zakup konkretnej maszyny czy w międzyczasie załatwić sobie coś przejściowego?
  • 3
  • Odpowiedz
  • 3
@sonklabart kup coś na teraz, pobaw się, poucz, pewnie coś uszkodzisz, naprawisz...

Kupisz od razu litra za 60 k, stwierdzisz po miesiącu, że ładnie wygląda, źle się prowadzi, wolisz sport/enduro/bobbera i będzie buba.
  • Odpowiedz