Wpis z mikrobloga

  • 2
@Yuri_Yslin
W wawie w większości dzielnic chyba za bardzo nie można liczyć na spadki, zwłaszcza że chcą dopłacać do kredytów do końca 2027, a i czy nie odpala od nowa BK2 nie wiadomo xD
Juz nie wspominam o tym, że u deva nie ma w czym wybierać w inwestycjach które będą oddawane za 2 lata ( ͡° ʖ̯ ͡°)

No chyba że chodzi o spadki ofertowych od Januszu
  • Odpowiedz
masz na myśli spadki cen od 2025? Obawiam się, że mafia deweloperska załatwi ten temat w jakiś sposób, może kolejny program dopłat np.


@Yuri_Yslin: to samo mówił Narkun. Wychodziło mu, że od 2025 spadki. https://www.parkiet.com/gospodarka-krajowa/art38540451-przed-nami-dwa-trzy-lata-boomu-w-nieruchomosciach Także pewnie wszyscy dogadani i nagle się okaże, że po 2026 nie będzie się już oddawało nowych mieszkań bo dev. będą czekać aż się zacznie "opłacać" na nowo. Przeczekają ten okres właśnie przez dotacje 2 czy
  • Odpowiedz
Początkowo Narkun zwiastował koniec cyklu 2023/2024 - no i by była korekta ale wjechała BK2


Potem zaczął coś śledzić o 2026 - no i nagle wjeżdża naStart


( ͡º ͜ʖ͡º)


@onomatopejusz: dokładnie tak. To wszystko było od początku ukartowane.
  • Odpowiedz
@onomatopejusz: Nie istnieje ogólnopolski rynek nieruchomości. Gdzieś spada, gdzieindziej rośnie. Nie wierzę, że w miastach zaczną spadać ceny, za to w małych miasteczkach pewnie będzie przecena.
  • Odpowiedz
Nie wierzę, że w miastach zaczną spadać ceny,


@dowcip: jeżeli jesteś programistą 25k to masz zdolność na ~ 1 mln zł. A za to za bardzo nie poszalejesz. A to nie jest mała stawka. Dlatego zostaną głównie osoby co mają gotówkę. A co do zasady gdy nie ma paliwa w postaci kredytów to mieszkania nie drożeją a wręcz tanieją ( przykład Niemiec )
  • Odpowiedz
@dowcip

Nie wierzę, że w miastach zaczną spadać ceny, za to w małych miasteczkach pewnie będzie przecena.


Dlaczego więc ceny wynajmu w dużych miastach spadają?
  • Odpowiedz
@onomatopejusz: Raporty Pekao pod względem wiarygodności i niezależności od władzy to jest taki odpowiednik wiadomości w TVP Info za czasów PiS. Banki prywatne mają agendę w skrócie: #!$%@?ć was na hajs, banki państwowe mają dodatkowy zadanie, przepychanie propagandy gospodarczej partii rządzącej. Tak było zawsze i tak zawsze będzie. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 0
@pastibox
Czemu liczysz ratę kredytu bez wkładu własnego.

Poza tym w Warszawie jak patrzyłem na sensowne mieszkanie 50+ metrów nie na zadupiu to zwyczajnie się bardziej opłaca wziąć u deva i nadplacać ile wlezie niż płacić 5500 za najem
  • Odpowiedz
@onomatopejusz ratę liczę zawsze bez wkładu własnego, ze względu, ze względu na uproszczenie obliczeń. Jeżeli chcesz porównywać wynajem vs kredyt w wkładem od wynajmu należało by odjąć kwotę uzyskaną z ulokowania tych pieniędzy (np TOSy na każde 100k płacą 459 zł netto miesięcznie przez 3 lata).
Dokładniejsze obliczenia z wkładem własnym i zmiana ceny nieruchomości możesz zrobić unie na kalkulatorze w dolnej części.

Co do Warszawy średnio wyjdzie podobnie jak Kraków. Odstępne
  • Odpowiedz
  • 0
@pastibox
Nie były to kwoty uwzględniające czynsz, dlatego też na wykresach jest warszawa na lekkim minusie.
Zwyczajnie przeholowali z wysokością stawek, Ukraińcy pouciekali, ludzie BK2 dostali i nawet na komercyjnym kredycie podobnie wychodzi z kasą.

Mówię tu o lokalizacji w pobliżu stacji metra, bo to podbija cenę, a u deva można za 16k w pobliżu metra kupić, więc mało kto będzie na najmie tyle płacił, więc muszą jechać w dół.
Mimo wszystko
  • Odpowiedz