Wpis z mikrobloga

Tak sobie siedzę już którąś godzinę i obserwuje jak sie budzi Venecja. I tak mnie naszło jakie to jest ciekawe miejsce do życia. Niby wszystko to samo co w normalnym mieście, ale jakoś tak poziom wyżej z wyzwaniami na codzień, no bo duża część miasta na wodzie.

Wodne autobusy, taksówki, śmieciarki, barki zaopatrzeniowe, policja, straż, no wszystko tylko na wodzie. Nie ma chyba innego takiego miasta aby w takiej skali wszystko miało swój wodny odpowiednik.

#wenecja #woda #przemysleniazdupy
2Girls_1Cup - Tak sobie siedzę już którąś godzinę i obserwuje jak sie budzi Venecja. ...
  • 8
  • Odpowiedz
@2Girls_1Cup:

- Problemy z dostępem do usług:
Mieszkańcy Wenecji często mają utrudniony dostęp do podstawowych usług, takich jak supermarkety, placówki medyczne czy urzędy, ze względu na skomplikowaną logistykę transportu w mieście zbudowanym na wodzie.

- Koszty i dostępność mieszkań:
Ceny nieruchomości w Wenecji są bardzo wysokie, a dostępność mieszkań jest ograniczona. Wielu mieszkańców nie może sobie pozwolić na zakup czy wynajem mieszkania w centrum miasta, co prowadzi do ich migracji na
  • Odpowiedz
@2Girls_1Cup:
Mnie w Wenecji najbardziej drażnił ten ścisk i to mimo tego, że byłem pod koniec września, więc turystów było już mniej niż w szczycie sezonu. To miasto było może wspaniałą destynacją turystyczną w czasach romantyzmu kiedy tylko garstka bogoli mogła sobie pozwolić na podróżowanie ale nie teraz, gdzie kilka wspaniałych zabytków i niecodzienny dla nas klimat zostały przykryte przez setki tysięcy turystów dziennie.

Tutaj po prostu nie może być przyjemnie
  • Odpowiedz
  • 1
@smk666: Tak wiem. Było mi dane zobaczyć to miasto jeszcze jak panował Lir włoski. Turyści już byli ale nie tak liczni z pewnością. Mimo wszystko warto by było tam pomieszkać z rok i samemu się przekonać.

@Pan_od_Internetu ( ͡ ͜ʖ ͡).
  • Odpowiedz
@2Girls_1Cup Mieszkałem tam semestr na wymianie podczas Covidu. Z perspektywy czasu fart życia, poznałem tam też swoją dziewczynę. Wiosną zero turystów, spokojniej niż w moim rodzinnym powiatowym. W zeszłym roku wróciliśmy na jeden semestr i nie udało się wynająć nic na wyspach, musieliśmy mieszkać w Mestre. Mam mega mieszane uczucia odnośnie Wenecji przez tych turystów. Jeśli kogoś na to stać to nawet poza covidem są spokojne, mieszkalne okolice, można wsiąknąć w ten
  • Odpowiedz
  • 1
@macmat55: ogólnie kręci mnie woda i jej bliskość. A taka praca polegająca na codziennym pływaniu po kanałach sprawiała by mi frajdę. Oczywiście dla mieszkańców z dziada pradziada to pewnie zmora. Bo zrobienie podstawowych zakupów to już pewien wyczyn logistyczny.

Co do czystości to tam jest poważne lobby które ma równie poważne interesy i jak tylko jest temat "smród w wenecji", albo wysoki stan wody na placu św. Marka to hajs się
  • Odpowiedz
@2Girls_1Cup: Szczerze, zwykłe zakupy w spożywczaku to nie problem, chyba że ktoś jest przyzwyczajony jeździć wszędzie autem. Jak mieszkałem w Canareggio miałem 5-10 minut z buta do supermarketu. Na pewno gorzej jest jak chodzi o większe zakupy, jakieś artykuły AGD, to rzeczywiście trzeba kombinować, wozić to łódkami albo targać po schodach i mostach. Ja przez te parę miesięcy nie musiałem się tym przejmować, ale jest to problem.

Dla mnie też było
  • Odpowiedz