Wpis z mikrobloga

Nawet jakbyście magicznie zaczęli być duszą towarzystwa i mieć znajomych to stracone lata będą was prześladować do końca waszych dni. Byłem ostatnio na spotkaniu z pracy i pojawił się temat imprez/osiemnastek. Przez bitą godzinę ludzie lekko przed 30 opowiadali na jakich to imprezach nie byli, co to się nie działo i jak to człowiek zaczyna wchodzić w taki wiek że nie chce mu się już tak imprezować.

I sluchalem tego ja, którego to wszystko ominęło i nie miałem co powiedzieć. Myślałem już że nie wytrzymam i wyjdę. Równie dobrze mógłbym być w śpiączce lub więzieniu przez ten czas, na to samo by wyszło.

#przegryw #przegrywpo30tce
  • 22
  • Odpowiedz
Przez bitą godzinę ludzie lekko przed 30 opowiadali na jakich to imprezach nie byli, co to się nie działo i jak to człowiek zaczyna wchodzić w taki wiek że nie chce mu się już tak imprezować.

I sluchalem tego ja, którego to wszystko ominęło i nie miałem co powiedzieć. Myślałem już że nie wytrzymam i wyjdę.


Czym sie przejmujesz? To codzienność u mnie w kołchozie. Posłucham chwile, okej fajnie i lece dalej.
Mr3nKi - > Przez bitą godzinę ludzie lekko przed 30 opowiadali na jakich to imprezach...

źródło: 7b8

Pobierz
  • Odpowiedz
@altenos: nigdy nie bylem na imprezie ale wiem m, że okropnie bym się tam męczył. Okropna muzyka, smród ludzi w tłumie, alko szlugi normictwo patola. Dla chłopa tylko relaksujące spierdotripy w naturze.
  • Odpowiedz
I sluchalem tego ja, którego to wszystko ominęło

@altenos: Nic straconego ¯\(ツ)/¯. Teraz do klubów chodzi w #!$%@? osób po 30.
Ja mam 36 i jestem regularnie na techenku i nawet się nie zbliżam do najstarszych osób w klubie.
  • Odpowiedz
@altenos: jakie to prawdziwe, mam tak samo jak już przypadkiem znajdę się w towarzystwie. Nie ma się nawet jak odezwać przez brak doświadczeń
  • Odpowiedz
Nawet jakbyście magicznie zaczęli być duszą towarzystwa i mieć znajomych to stracone lata będą was prześladować do końca waszych dni. Byłem ostatnio na spotkaniu z pracy i pojawił się temat imprez/osiemnastek. Przez bitą godzinę ludzie lekko przed 30 opowiadali na jakich to imprezach nie byli, co to się nie działo i jak to człowiek zaczyna wchodzić w taki wiek że nie chce mu się już tak imprezować.


I sluchalem tego ja, którego
  • Odpowiedz
@altenos: przesiedziałem pół życia przed kompem grając w gierki, żałuje ? nie, wyrosłem na #!$%@?, dzikusa i odludka ? tak. Przegryw to przeznaczenie nim sie rodzisz i nim umierasz
  • Odpowiedz
@KhalTanio: przeszedłem może do tej pory z 600 gier dla jednego gracza w życiu, w jakieś Tibijki też parę tysiecy godzin pyklo. Mój komp jest więcej warty niż samochód, bo #!$%@? ciągle w gierki, a do odludka w #!$%@? mi daleko. Nie w tym więc problem
  • Odpowiedz
@altenos: @Runaway28 @Kerp to męczy, ale nie ma co sobie wkręcać i się tym ciemiężyć. "stracone lata" to kłamstwo normików, żeby móc się chwalić jakie gówno odwalali w młodości i żeby poniżyć tych, którzy spędzili młodość inaczej niż oni. Jest nadzieja, że to wreszcie minie tak jak napisał @Mr_3nKi_
  • Odpowiedz
@altenos: a prawda jest taka, że 50% jak nie więcej opowiadanych imprez było średnich. Sam sobie dopowiadasz jakie one były super przez pryzmat tych najlepszych wyjść opowiadanych przez innych lub obserwowanych. Gdybyś poszedł na którąkolwiek, szybko doszedłbyś do wniosku, że wcale tak cudownie nie jest, a opowiadane sytuacje nijak mają się do tego w jaki sposób są one przedstawiane.
Każdy ci powie jak to super było pić z koleżankami i tańczyć
  • Odpowiedz
@choochoomotherfucker: ale nikt nie mówi, że za każdym razem trzeba się #!$%@? na imprezie. Spierdotripy są też spoko o ile nie są jedyną formą wyjścia gdziekolwiek, bo później kolejna osoba dołącza do tagu przegryw z informacją ważną dla nikogo, że nawet nie ma się do kogo odezwać w wieku 30 lat.
  • Odpowiedz