Wpis z mikrobloga

Dorwało mnie choróbsko. To co się teraz panoszy i ludzie kaszlą po kilka tygodni po ustaniu pozostałych objawów. Lekarz kazał kupić nebulizator. Słusznie bo jest coraz lepiej. Co z tym urządzeniem po chorobie. Czy warto dalej stosować? I co można, a czego nie można tam wlewać. Chodzi mi o to czy tylko roztwór soli, lub lek który zaleci lekarz?
Pytam, bo w necie jest różne info. Na jednej stronie piszą że olejków eterycznych absolutnie nie, a na innej że śmiało. Myślę bardziej o mojej różowej astmatyczce, niż o sobie. Zależałoby mi raczej na opinii lekarza, albo linku do rzetelnego źródła, niż relacji z prywatnych doświadczeń.
#zdrowie #nebulizator #astma #astmaboners (WTF!?) #leki #leczymyrozowego #leczsiezwykopem #pytanie #pytaniedoeksperta
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Masz(no, "różowa") astmę i chcesz stosować olejki?!? OMFG.

P.S. Astma to koszmarnie skracając permanentny stan zapalny (kontrolowany sterydami wdechowymi i/lub antyalergentami - w zależności od natury astmy) i związany z nim automatyczny skurcz mięśni. Ja bym bardzo uważał, a z pewnością bardziej wierzył lekarzowi niż wykopowi. Bardzo wątpię by lekarze zalecali i stosowali jakiekolwiek olejki, parę lat temu bardzo dużo czytałem - bo pierwszy lekarz początkowo nie potrafił mi pomóc.
  • Odpowiedz
żadnych olejków przy astmie Mirku. Ogólnie najlepiej nic zapachowego - odświeżacze, świece, perfumy etc.

@factoryoffaith_: Zgadza się, ja jak jestem w jakimś markecie to dział "proszki i chemia" czuję z sąsiednich rzędów. Znajomemu astma pojawiła się w reakcji na agresywne środki czyszczące w robocie, u mnie prawdopodobnie częściowo też.
  • Odpowiedz