Wpis z mikrobloga

Nie piję prawie od miesiąca i dzisiaj mało brakowało, a bym się n---------ł, ale jednak walka nadal trwa. Nawet browary kupiłem już, ale stało się coś, co mnie odwiodło od tego pomysłu. Mianowicie spotkałem starego znajomego, który mi powiedział, że widać i słychać po mnie, że przestałem pić. A nigdy wcześniej z nim nie gadałem ani o tym że chleję, ani o tym że zamierzam przestać, ani o tym że przestałem. Wychodzi na to, że było po mnie widać że jestem pijakiem i że teraz już po mnie nie widać. A dziwne, bo wcale się jakoś lepiej nie czuję. Ale skoro powiedział mi to człowiek, po którym absolutnie bym się nie spodziewał że coś takiego powie, to coś musi być na rzeczy. Ogólnie fajnie.
#alkoholizm
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eaxata: No to super że tak do tego podchodzisz. Użyłem specyficznych słów typu "absurdalne" bo nie każdy traktuje takie sytuacje jako coś sprzyjającego, jako siły "wyższe" wspomagające nas w procesie wędrówki naszych "dusz". Nie ma w tym nic religijnego, sam jestem niewierzący, ale jak na osobę niewrząca spotkały mnie w życiu niewytłumaczalne rzeczy z pogranicza światów...sam nie wiem jak je nazwać. Jeżeli ci się przytrafiają takie sytuacje jak przez ciebie
  • Odpowiedz
  • 0
@eaxata Polecam spotkania aa oraz terapię, wykonałeś pierwszy krok i super ale żeby ta droga do trzeźwości była prostsza polecam sobie pomóc
  • Odpowiedz