Wpis z mikrobloga

Hipoteza 1 - Jakie mogą być założenia rosyjskie?
Jak to dzisiaj wiemy, "trzydniowe" założenia Putina zdobycia Kijowa i opanowania całej Ukrainy oparte były bądź to na fałszywych danych wywiadu rosyjskiego, bądź to na myśleniu życzeniowym samego dyktatora. Po klęsce owego planu, przystąpiono do realizacji planu "B", który z grubsza wykonywany jest do dzisiaj. Chodzi więc o wojnę na wyniszczenie.

Biorąc więc pod uwagę trwające od końca zeszłego roku dyskusje w zachodniej przestrzeni polityczno-wojskowej o oknach czasowych ataku rosyjskiego wobec graniczących krajów NATO, chcę rozważyć ich jeden wariant, który zresztą wspomniał sam Putin w ostatnim wywiadzie. O tym, że nie będzie ataku wobec Łotwy i Polski. "Pierwszym z tych talentów nabytych wiekami jest usposobienie do kłamstwa" - pisał o Moskalach, Józef Ignacy Kraszewski i tymi słowami chcę ocenić cały ten nagłośniony wywiad. Hipotetycznie rozważmy więc, jakie mogą być najbardziej rzucające się w oczy, rosyjskie założenia ataku wobec państw bałtyckich.

Pierwszym może być umykające okno czasowe: Rosjanie wiedzą, że im szybciej zrealizują swój plan, tym mniej przeszkód, bądź to w postaci nowych kontyngentów wojsk NATO, a przede wszystkim wyszkolonych oddziałów dozbrajanych w bardziej zaawansowaną broń, stanie na ich drodze. Aczkolwiek znów potrzebny jest istotny komentarz. "Przestrzegam przed wiarą w potęgę Rosji i w to, że czas gra na jej korzyść. (...) Jest to bardzo dalekie od rzeczywistości. Rosyjskie problemy są maskowane, a reżim Putinowski słabszy niż jego postrzeganie na arenie międzynarodowej”. - mówił w wywiadzie Wojciech Konończuk, dyrektor OSW.

Założenie drugie: najważniejszą bronią jest sam człowiek, więc należy zwiększyć nacisk dyplomatyczno-dezinformacyjny wobec społeczeństw tych krajów. Do tego służyć ma także sfera cyberwojny, przypomnijmy tutaj jesienny cyberatak wobec placówek edukacyjnych państw bałtyckich. Być może w następnych tygodniach przekonamy się, czy do tej formy nacisku, zostaną włączone także "twardogłowe" środowiska mniejszości rosyjskojęzycznej we wszystkich krajach - o czym zresztą mówił ostatnio rosyjski MSZ.

Założenie trzecie to test dla NATO i USA. To oczywisty główny cel operacji, czy to hybrydowej, czy też o ograniczonej skali - o czym dalej. Całkiem oczywiste jest także, że interes ma w tym nie tylko Rosja. W zależności, jak on przebiegnie, cały sojusz "osi zła", dostosuje swoje dalsze działania.

Założenie piąte - niezbędna byłaby ponowna pomoc reżimu Łukaszenki, czy to wykorzystania terytorium Białorusi, czy to już bardziej realne włączenie w działania wojsk białoruskich, co może tłumaczyć trwające w tym kraju, niemal bez przerwy od 2 lat, ćwiczenia wojskowe. Już zmieniono zapisy Doktryny Wojskowej oraz Strategii Bezpieczeństwa. W tym miejscu warto przypomnieć niedawne deklaracje białoruskiego ambasadora w Rosji, Dmitrija Krutoja o "szybkiej odbudowie" hubów kolejowych Białorusi z Rosją, a które istniały jeszcze w okresie ZSRR, i miały jednoznacznie zimnowojenny charakter, służący przerzutowi wojsk sowieckich na Zachód.

Wreszcie, co nie mniej ważne, taki ruch zakłóciłby w sposób oczywisty, wspieranie sił ukraińskich poprzez transporty broni i amunicji, które płyną z państw NATO. Tym samym w oczach rosyjskich Ukraina sama zostałaby zmuszona do ustępstw. To także dotyczy ewentualnych okien czasowych, które według analityków zachodnich, mogą być skojarzone z wynikami wyborów prezydenckich w USA i objęciem urzędu przez nieobliczalnego Donalda Trumpa.

Oczywiście ze względu na szczupłość miejsca. nie wyczerpuje to wszystkich założeń, gdyż tych mniej oczywistych jest jeszcze więcej, zaliczyłbym do nich np: ukryty cel rosyjskich inwestycji w tzw. "Gigafabrykę" w rejonie Ragnety (Nieman) oraz królewieckie zakłady Awtotora - co zasługuje na osobny artykuł.

Hipoteza 2 - Obwód Królewiecki i "cicha" mobilizacja
Z oczywistych powodów, czyli braku dostępu do prawdziwych danych, musimy opierać się na innych przesłankach, aby ocenić wartość tej opcji. Jedną z nich jest nietypowy wzrost liczby ogłoszeń pracy, które od końca listopada zaczęły pojawiać się w mediach obwodu królewieckiego. W minionym miesiącu odnotowano rzekomy 40% wzrost liczby tych ogłoszeń. Czy wynikają one z rzeczywistego wzrostu gospodarczego w eksklawie żyjącej de facto na kroplówce transportu morskiego z portów Petersburga, trudno uwierzyć. Podobna sytuacja, na mniejszą skalę, miała miejsce po ogłoszeniu I fali mobilizacji w Rosji.

Tutaj trzeba zauważyć, że Litwa ściśle stosuje przepisy sankcyjne UE, i w tym roku po raz kolejny zmniejszyła limity tranzytowe do i z rosyjskiej eksklawy, tym razem o 20%. Styczniowa wizyta Putina w Królewcu była sygnałem dla Litwy, co do rosyjskich oczekiwań w kwestii tranzytu, jak i otwarcia nowego przejścia niedaleko Tylży.

WIĘCEJ HIPOTEZ TUTAJ

#ukraina #rosja #wojna #geopolityka #polityka #wojsko
CzasWschodni - Hipoteza 1 - Jakie mogą być założenia rosyjskie?
Jak to dzisiaj wiemy,...

źródło: czolgrus_czernichow_DowództwoOpaeracyjnePolnoc

Pobierz
  • 3
@CzasWschodni: Zastanawiałem się przez kilka dłuższych chwil nad możliwością ataku Rosji na kraje NATO, republiki bałtyckie albo Polskę. Doszedłem do wniosku, że Rosja nie ma możliwości samodzielnego działania w tej kwestii. Nawet jeśli Trump by wstrzymał jakiekolwiek militarne wsparcie. Europa nadal ma znaczną przewagę nad aktualną armia rosyjską. Dlaczego tak twierdze? Rosja nie jest w stanie skutecznie przełamać Ukraińskiej obrony i zdobyć znacząca przewagę. Rosja nie jest w stanie przeszkolić i
@Demoliton_hammer Może zastosować rozwiązania hybrydowe. Nielegalni uchodźcy w międzyczasie ataki dronami i rakietowe od "niepoeiazanych" z Rosją organizacji i dopiero wejście zielonych ludzików i szybka podmianka władz w kolejnych miejscowościach.
Rosja już próbowała wojny hybrydowej z polską. Całe przedstawienie z imigrantami na wschodniej granicy, to była część tej wojny. Wiemy o atakach na infrastrukturę informatyczna. Jak na razie jej skutki są znikome. TO zadziałało na Ukrainie, tylko dlatego, że to był szok dla wszystkich i ukraińskie wojsko się po prostu, poddało. Przynajmniej w rejonach zajętych później przez Rosję. Aktualnie cała wschodnia flanka jest przygotowana na taki scenariusz, a zielone ludziki, po proostu