Wpis z mikrobloga

@zgredinho:

Będąc pierwszy raz w Warszawie wbiłem w galerii handlowej do tolaty i wszedłem przypadkowo do ubikacji gdzie był właśnie taki mały kibelek. Z czego śmieje się do dziś, to pierwsze co mi przyszło do głowy, że skoro to Warszawa, to pewnie to jakiś głupi performance czy coś xD
Dopiero jak się wysikałem i wyszedłem z toalety, ogarnąłem, że to był zwyczajnie kibel dla dzieci.
  • Odpowiedz
@zgredinho: w końcu eleganckie kible dla facetów poniżej 180 cm wzrostu, a nie, że muszę z drabiny korzystać. I Sebek, syn Pana Andrzeja mógłby wygodnie korzystać, bo teraz te kible do szczania montują za nisko, znaczy za wysoko.
  • Odpowiedz