Wpis z mikrobloga

  • 2
@ToTrocheBardziejSkomplikowane: bo oni go z tego więzienia nawet do sądu nie wywożą. Ringerike Fengsel (to więzienie pod Oslo gdzie siedzi) to tam się sprawa toczy. To że to sala do kosza to pewnie ze względu na rozmiar i to że jest z dala od cel, czyli nie trzeba wprowadzać ludzi postronnych wgłąb miejsc, których nie można oglądać.
  • Odpowiedz
  • 5
@NicolasLatifi: robimy z koleżanką reportaż filmowy. Mieszkamy w Kristiansand i ona pracuje w Polsko-Norweskiej gazecie Razem Norge. I chciała mieć film oprócz swoich artukułów. Zajmuję się produkcją wideo pojechałem zrobić relację i pstrykać fotki.
  • Odpowiedz
  • 3
@gelecekten: to jest właśnie sedno sprawy. Sąd wyda wyrok za ok 4 tygodnie. Moim zdaniem nic nie ugra. Moim zdaniem wszyscy (strażnicy, psychiatra, psycholog, szef więzienia itp.) zeznawali raczej na jego niekorzyść. W sensie, że prowadzi grę, i raczej próbuje sobie wywalczyć lepsze warunki. Ale to moja prywatna opinia na temat przyszłego wyroku oparta na tych właśnie zeznaniach.
  • Odpowiedz
  • 0
@janekplaskacz: moja prywatna opinia w sumie jest najmniej ważna, ale moim zdaniem robi wszystko co może, żeby poprawić swoje warunki. Myślałem o tym trochę i doszedłem do wniosku, że jedyną ostateczną weryfikacją tego, że nie może tak dłużej żyć, będzie samobój. Wtedy będzie wiadomo, że warunki (o których więcej będzie w reportażu) były dla niego nie do zniesienia.
  • Odpowiedz
  • 1
@qwdas435: to jest maksymalny wymiar kary w Norwegii. Nie możesz dostać większego wyroku. W tym wyjątkowym przypadku (to moje prywatne zdanie) znajdą sposób, żeby go jednak nie wypuszczać. Pewnie mu jakiś psychiatryk przygotują albo coś podobnego. Być może lepszymi warunkami, ale przynajmniej dzisiaj, opinia publiczna nie jest w stanie zaakceptować wypuszczenia go na wolność.
  • Odpowiedz