Wpis z mikrobloga

Historia sprzed chwili. Sąsiad zrzucał petardy z balkonu na chodnik. Zgłosiłem to na 112 i o dziwo już po 10 minut przyjechała policja. Krzyknąłem że to ja zgłosiłem i wskazałem z którego balkonu dokładnie to się działo. Policjanci się pokręcili popatrzyli za petardami na ulicy i z racji braku możliwości wejścia do bloku się zwinęli. Zanim to jednak zrobili zasugerowałem żeby popróbować po sąsiadach dzwonić to któryś na pewno wpuści, ale zostałem zlany moczem. Policja odjechała, koleś z balkonu już przynajmniej nie zrzuca, ale co musi się wydarzyć żeby tępić takie wybryki zanim stanie się wypadek...

Mam nagranie (akurat jakiejś popierdółki) jak sąsiad z dzieciakiem (!) Rzucają z balkonu. Wcześniej leciały grubasy które włączały alarmy w autach... Ale nie wiem czy na wykop można bezpośrednio dodawać filmiki

#sylwester #policja #szczecin
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 24
@Notabene @menelaosx serio nie widzicie problemu w tym że ktoś zrzuca petardy z balkonu (10 piętro) na chodnik? Nie widzi czy ktoś jest na dole, ani czy wiatr nie wywieje w niekontrolowany sposób nie tam gdzie trzeba, albo komuś po drodze, petarda wleci do mieszkania?
  • Odpowiedz
@Trochutak w mieszkaniu niech se jebnie petardą. Odpalanie fajerwerków to lekkie upośledzenie ale #!$%@? petardami dla samego huku to już ciężkie #!$%@? umysłowe.
  • Odpowiedz