Wpis z mikrobloga

mirki umarła ciotka. Dostałem wezwanie na rozprawę sądową w sprawie spadku. Do tego wezwania został dołączony testament. W testamencie ciotka napisała że powołuje do spadku swojego męża. W takim razie po co ta rozprawa i po co miałbym tam iść? Czy coś mi się należy czy o co tu kaman? Czy oni mogą jakoś na mnie swoje długi przerzucić? Z tego co wiem mieli sporo kasy kilka mieszkań itd, ale teraz pojawiły się obawy o jakieś drugie dno w postaci długów? Jak to wygląda, o co tu może chodzić?

#prawnik #prawo #spadek #finanse #rodzina #banki
  • 8
@LZBNZ: Oznacza to, że prawdopodobnie mąż zrzekł się spadku bo wiedział o jej długach, więc potem sąd szuka kolejnych spadkobierców aż w końcu ktoś przyjmie spadek. Teoretycznie możesz przyjąć majątek z dobrodziejstwem inwentarza to wtedy odziedziczysz długi jedynie do wartości majątku który otrzymujesz - przykładowo:

Ciotka ma 200k hipoteki i mieszkanie w powiatowym warte 100k PLN, dostaniesz w takim wypadku mieszkanie i dług do spłaty w wysokości 100k PLN. Ale uważaj,
@LZBNZ: w postępowaniu spadkowym powinny uczestniczyć osoby mogące wchodzić w rachubę jako spadkobiercy testamentowi i jako spadkobiercy ustawowi. Więc sąd musiał uznać, że zaliczasz się do którejś z grup. Zadzwoń do sądu i umów się na przejrzenie akt sprawy. Tam znajdziesz wszystko co musisz wiedzieć. Dodatkowo zrób sobie zdjęcia akt i przejdź się z tym do adwokata albo radcy prawnego.
W takim razie po co ta rozprawa i po co miałbym tam iść?


@LZBNZ: bo jesteś zainteresowany, w związku z czym masz status uczestnika postępowania i możesz bronić swoich praw np. podważyć testament lub jego ustalenia albo rozliczenie testamentu.
Do tego wezwania został dołączony testament.

W takim razie po co ta rozprawa i po co miałbym tam iść?


@LZBNZ: no np. żebyś mógł ten testament podważyć, jeśli uważasz, że został spisany niezgodnie z prawem.
Generalnie sąd Cię wezwie, zapyta czy się z tym zgadzasz i jeśli wszyscy w kręgu spadkobierców się zgodzą, to na tym się skończy.