Wpis z mikrobloga

Dodałbym kolejny wysryw o tym jak mi źle, jak dokucza mi otaczajaca mnie rzeczywistość i o deficycie wiary w samego siebie, samotności, ale #!$%@? ile można. Czasami mam ochotę wyrzucić kompa i telefon (prawie nikt na niego nie dzwoni) przez okno, spakować się i wyjechać na jakąś sielankową prowincje i tam wieść spokojne, powolne życie, w którym jedynym źródłem informacji o świecie wykraczającym poza granice gminy była by gazeta tygodniowa, a ja sam byłbym zajęty małym, samowystarczalnym gospodarstwem. Niestety i to by mi się nie udało, bo takie miejsce nie istnieje.

Powiem wam, że w pewnym momencie życia człowiek (chyba) dorasta i zauważa pewne trywialne fakty. Między innymi taki, że sam jest odpowiedzialny za to co robi, jak sie czuje i jak będzie wyglądać jego przyszłość (wiadomo, że na losowe sytuacje jak wojna, covid itp nie ma się wpływu - żeby było jasne). Nie toksyczni rodzice, nie wykluczenie w szkole, czy krzywy zgryz, a ten, którego widuje się w lustrze. Jeszcze około 5 lat temu również w to bym nie uwierzył - dzisiaj ze szklistymi oczami potwierdzam tę tezę. Człowiek jest za siebie odpowiedzialny sam.
Kiedyś też takie truizmy mnie bawiły i z nich dosłownie drwiłem, a w tym momencie, chyba przez osiągnięcie własnego emocjonalnego dna wierzę , że podobnie jak w przysłowiach, odzwierciedlają rzeczywistość, robią to nawet nieźle i są swoistą mądrością.
Dno emocjonalne... Cóż, pozostaje mi albo tu utkwić na zawsze, albo się odbić.

Może idąc tropem @Mescuda najwyższy czas odpocząć.
Odpocząć, choć wciąż nigdzie nie dobiegłem. Kręcę się w kółko od prawie 10 lat. Może czas zmienić podejście i spróbować czegoś, co wcześniej z góry tym gadzim mózgiem unikałem, czy wypierałem, a i tak zawsze budziłem się z ręką w nocniku. Kto wie, czy nie postawię na mojej własnej szachownicy w końcu pionka na polu, o nazwie "terapia". Mam na myśli, otworzenie się na drugiego człowieka, na do bólu szczerą rozmowę, Na coś, przed czym wciąż staram się uciec.

Tak więc niniejszym, nie mówię żegnajcie (Magik i te sprawy nie są mi po drodze), ale do usłyszenia.

Cześć i wszystkiego dobrego!

#przegryw #depresja #nerwica
grap32 - Dodałbym kolejny wysryw o tym jak mi źle, jak dokucza mi otaczajaca mnie rze...

źródło: shame_featured

Pobierz
  • 3