Wpis z mikrobloga

Obecnie wykorzystuję pakiet 10S Eneloopów oraz przetwornicę step down, zasilacz i diody schottky do zasilania z podtrzymaniem awaryjnym dla Raspberry pi. Zaniki zasilania są ekstremalnie rzadkie, więc pakiet baterii nie ma ładowarki (ładowanie ręczne) i planuję żeby tak pozostało. Eneloopy dobrze się sprawują, bo praktycznie nie mają samorozładowania i są bezobsługowe. Chciałbym jednak podłączyć pod zasilanie awaryjne więcej akcesoriów i myślę o czymś o większej pojemności. Do li-ion jestem sceptycznie nastawiony ze względu na samorozładowanie i obawę przed ewentualnym pożarem. Myślałem o akumulatorze LiFePo4, np. 10Ah 12V Green Cell. Czy one są bezpieczne w obsłudze i mogą stać długo bez doładowywania, ma ktoś jakieś doświadczenia? To co wywołuje u mnie lekki sceptycyzm wobec LiFePo4 to brak akumulatorów rozpoznawalnych marek czy japońskiej produkcji, chyba wszystko co jest na allegro to chińczyki.

PS nie rozważam normalnego UPS, bo wszystko chodzi na zasilaniu DC i zużywa relatywnie mało prądu
#lifepo4 #baterie #akumulatory #raspberrypi #elektronika #elektronikadiy #18650
  • 5
  • Odpowiedz
@bero33bb: miras podziel sie jak Twoj setup dokladnie wyglada. Jakies foty/ wyjasnienie. Chetnie ogarnalbym sobie zasilanie na baterie dla RPI :) u mnie wiedza elektroniczna jest na poziomie zero :(

Pzdr!
  • Odpowiedz
  • 1
@asmus: jeśli chcesz zasilać tylko z baterii, to najprościej przez powerbank ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Jeśli chcesz zasilanie awaryjne, to poczytaj o two diode backup power, diode OR itp. (tu jakaś dyskusja na początek https://electronics.stackexchange.com/questions/525213/using-two-diodes-as-a-simple-power-supply-backup-switch), to jest najprostszy sposób na podtrzymanie zasilania. Są też bardziej wyrafinowane metody o większej sprawności, ale raczej nie ma sensu się w to amatorsko bawić.

Tutaj zobrazowałem jak to u mnie
bero33bb - @asmus: jeśli chcesz zasilać tylko z baterii, to najprościej przez powerba...

źródło: podtrzymanie zasilania przetwornica

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 1
@asmus: ale jeśli jest to bardziej energooszczędne pi, np Pi zero (ja mam Rpi 4), to może zadziała taka mega prymitywna opcja, gdzie są tylko 4 baterie. Nie gwarantuję tego, ale tak to wygląda, zdecydowanie mniej części:

u mnie wiedza elektroniczna jest na poziomie zero :(


@asmus: mimo wszystko bez łączenia przewodów i podstawowego lutowania się nie obejdzie, ale warto się nauczyć ( ͡° ͜ʖ ͡
bero33bb - @asmus: ale jeśli jest to bardziej energooszczędne pi, np Pi zero (ja mam ...

źródło: podtrzymanie zasilania prymitywne

Pobierz
  • Odpowiedz
@bero33bb: bardzo Tobie dziekuje.

Z lutowaniem nie ma problemu. Kilka lat temu podlaczalem arduino do guzikow mechanicznych. Dziala do dzis.

Jakies case na caly zestaw rpi wraz z akumulatorami polecasz?

Masz moze na zbyciu kompatybilna karte wifi na usb?
  • Odpowiedz
  • 1
@asmus: kart wifi nie mam, używam modeli z wbudowanym wifi

Jakies case na caly zestaw rpi wraz z akumulatorami


@asmus: obudowa uniwersalna Kradex lub puszka elektryczna z Castoramy, ew. wydrukowanie czegoś w 3D
  • Odpowiedz