Wpis z mikrobloga

Opublikowałam wpis, że szukam pracy
Wyjaśniłam czemu, dlaczego firma już nie potrzebuje rekrutera, ale dalej działa
Dostałam zjebkę od szefa, że o tym komunikuję, bo on nie myślał jeszcze o tym komunikacie

Zrobiłam to po to, by uspokoić ludzi (czyt. potencjalnych kandydatów, którzy mi zaufali)
On myśli o inwestorach, dlatego lukruje co się da
Mam wrażenie, że działania szefa uderzają w moją markę osobistą (wszak to ja się kontaktuje z ludźmi i jestem zmuszana by coś przed nimi ukrywać)
Generalnie to mamy kosę od dzisiaj chyba
  • 22
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
@Niemamwiedzy: pracuje jako rekruter (ergo firma zajmuje się rekrutowaniem), firma zmienia profil działania i nie potrzebuje rekrutera, więc tracę pracę, ale sama firma działa
  • Odpowiedz
@kt13 teraz rozumiem.

też wolę nie zostawiać za sobą spalonych mnóstwo, ale to nie zawsze jest możliwe.

Może l4 albo urlop do końca okresu wypowiedzenia żeby się z nim już nie widzieć?
  • Odpowiedz
@kt13: czyli wyniosłaś bez konsultacji tajemnicę firmy na zewnątrz i się dziwisz, że komuś to przeszkadza? XD

Protip: Firma zajmująca się rekrutowaniem, która nie prowadzi działań rekrutacyjnych, to ogromna czerwona flaga dla kontrahentów, inwestorów, pracowników, kandydatów. Ja bym się na twoim miejscu cieszył, że nie ma konsekwencji prawnych. ;)
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
tajemnicę firmy


@TrzezwyIrlandczyk: dokładnie to napisałam to co miałam komunikować w kontaktach z ludźmi i co komunikuje od dawna, że nie mamy zleceń na rekrutacje i skupiamy się na rozwoju innej gałęzi.
A wyciągnęliśmy dane osobowe od ludzi w celach rekrutacji, które mamy zawieszone, co jest dla mnie jeszcze większą czerwoną flagą.
I tak, jestem w stanie zrozumieć z jednej strony szefa
ale z drugiej strony ja odpowiadam za to swoją
  • Odpowiedz
@kt13:

Dostałam zjebkę od szefa, że o tym komunikuję, bo on nie myślał jeszcze o tym komunikacie

to co miałam komunikować w kontaktach z ludźmi i co komunikuje od dawna


To jak w końcu? Miałaś komunikować, czy nie myślał o komunikacie?
  • Odpowiedz
@kt13: wlasciwie z czego to wynika, ze rekruterzy sie tak zachowuja na linkedinie? Pytam serio, bo normalni ludzie po prostu napisza, ze szukaja pracy czy cos, a rekruterzy zawsze jakby czuli sie zobligowani, zeby wyedukowac cala reszte, zeby zamiast dwoch zdan napisac 10, zeby pokazac innym jak trzeba zyc, porady, top 10 wskazowek, prezentacje, jakies dyskusje o gownie i niekonczace sie ankiety od 4 lat na temat pracy z domu. Siadzcie
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
@TrzezwyIrlandczyk: Miałam komunikować w kontaktach z ludźmi, że jest trudna sytuacja na rynku i że się skupiamy na rozwoju usługi Y w tym momencie zamiast na X (rekrutowaniu). Nie da się wszak nie mówić niczego jak się kontaktujesz z osobą w jakimś celu, a tym bardziej nie wyciągniesz od niej danych ot tak - w ciemno, o czym mu mówiłam. Nikt się nie będzie dodawał sam do "jakiejś tam" bazy. Ale
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
@bialawitz: zasięgi linkedin. Im jesteś bardziej aktywny, tym twoje posty wyświetlają się też większej ilości osób. Trzeba pisać, byle pisać, bo wtedy twoje posty z ogłoszeniami o wolnych wakatach też się wyświetlą większej liczbie osób, a że rekrutujemy cały czas to i gównoposty lecą cały czas. A te głupie ankiety generują tyle akcji, że sama żałuję, że nie robię... im głupsze, tym więcej reakcji (dlatego też UX-owcy z Indii co chwila
  • Odpowiedz
@kt13: i chodzi o to, że ty powiadomiłaś kontakty firmy, że się zwalniasz zanim właściciel ogłosił publicznie zmianę profilu działalności firmy?
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
Nie zwalniam się, co zostałam zwolniona, bo moje stanowisko jedynego rekrutera jest redukowane i napisałam, że "firma dalej działa, ale nieco zmienia swój profil i wpierw zapraszamy po usługę Y a później po X", na 99% właśnie tak, teraz usunęłam już ten fragment, więc nie przekopiuje . Pracuję jeszcze miesiąc i potrzebuję by ludzie zgłaszali się do mnie w sprawie Y a nie X. I napisałam to na swoim koncie, bo właśnie
  • Odpowiedz