Wpis z mikrobloga

@niewiadomocowscenariuszujest: Też miałem niemiłe lata w szkole, ale nie chcę tu o tym pisać.
Na pewno nie możesz stawiać się w sytuacji, że to już koniec, że nikogo nie znajdziesz, itd.

Być może do tej pory masz w sobie problemy natury psychologicznej, ale to musiałbyś rozwiązać jakąś psychoterapią. Natomiast jeśli chodzi o znalezienie drugiej połówki - to jeszcze nie game over, chłop nie musi urodzić dziecka, jest długo płodny. Szukaj,
  • Odpowiedz
@niewiadomocowscenariuszujest: też byłem gnojony w gimnazjum. Jeden z patusów z 3 gimnazjum usłyszał jak pyskowałem nauczycielce i powiedział, że mu się podobam. Powiedziałem mu "s--------j pedale" i się zaczęło. Pół roku mnie gnoili. Na szczęście najładniejsza dziewczyna z klasy miała chłopaka w technikum i też był patusem. Poprosiłem ją o pomoc i jej chłopak nastraszył jednego z tych patusów tak, że już nigdy do mnie nie podeszli.
  • Odpowiedz
@niewiadomocowscenariuszujest: wspomnienia z lat szkolnych mam podobne. Najmocniej gnębili mnie w podstawówce, przede wszystkim starsze roczniki. Tak bardzo straszyli mnie niemalże torturami, gdy przeniesiemy się do gimnazjum, że skończyło się to nerwicą i pierwszym leczeniem psychiatrycznym w wieku 12 lat. Miałem napady tachykardii i ciężkiego nadciśnienia (puls do 140, ciśnienie do 170/110), lekarze przez dwa lata próbowali mi wyszukiwać na siłę problemów kardiologicznych (jeden stwierdził nawet, że mam dziurę w
  • Odpowiedz
Byłem gnojony w szkole w ten sam sposób jak ten gość z Pruszkowa. Dwa razy musiałem placówkę zmieniać a i tak jakiś śmieć z poprzedniej przeszedł do nowej wraz ze mną i wszystko zaczynało się od nowa.

@niewiadomocowscenariuszujest:
A rodzice próbowali interweniować?
Jakie były powody tego, że tak cię traktowano?
  • Odpowiedz