Aktywne Wpisy

Okaz_prawilnosci +391
źródło: 1000063425
Pobierz
Rad-X +27
U was też ludzie w robocie nie potrafią się powstrzymać od jedzenia mięsa w piątek na obiad?
Co trzeba mieć w głowie aby nie być w stanie w ten jeden dzień w tygodniu odpuścić?
#pracbaza #korposwiat
Co trzeba mieć w głowie aby nie być w stanie w ten jeden dzień w tygodniu odpuścić?
#pracbaza #korposwiat





Mam nadzieję że pomogłem
Jeśli istnieje wyjątek od czegoś, to to coś też musi istnieć - reguła. Bez reguły nie ma wyjątków, bo nie byłoby od czego robić wyjątku.
Istnienie wyjątku nie musi być regułą. Wyjątek może ale nie musi wystąpić. Nikt nie powiedział, że większość reguł ma wyjątki - wtedy to by była
Poprawnie byłoby: Po ukończeniu 18 lat w świetle prawa danego kraju obywatel zostaje uznany za dorosłego. Nie ma wyjątków od tej reguły. Nawet jeśli ktoś jest warzywem od urodzenia, podpina się pod powyższą regułę.
Należy uważać na radosne słowotwórstwo i chęć tworzenia reguł do zjawisk reguł pozbawionych, a takich jest mnóstwo.
@Internus: Ale pierdzielisz głupoty. Nawet potoczne "z reguły" nie oznacza zawsze, tylko zwykle. Nie ma czegoś takiego jak reguła, która jest w 100% sprawdzalna i zawsze musi działać, bo to przeczy prawom nauki i przyrody. Powodzenia w konstruowaniu reguł, od których nie ma prawa zaistnieć żaden wyjątek, a Ty wiesz o tym odgórnie na 100%.
Powyżej masz regułę, od której nie ma wyjątków. Reguła jest czymś umownym. Po wykryciu błędu należy przeanalizować regułę, a nie tworzyć wyjątki.
Regułą jest, że każde zwierze, aby żyć, musi oddychać. Wydaje się poprawne, jednak nie znam każdego zwierzęcia. Łatwo tutaj o wyjątek.
Poprawnie byłoby: Każdy ssak, aby żyć, musi (na swój sposób) oddychać. Ssaki to przewidywalna
- to może się zdezaktualizować, bo np. nauczamy się dostarczać efektywnie tlen bezpośrednio do krwi.
- skoro to ja "muszę oddychać" - jako ssak, aby żyć, to czy jeżeli oddycha za mnie aparatura, dalej kwalifikuje się to jako moje oddychanie? Czy już tylko mechaniczne wtłaczanie powietrza do płuc?
- utonąłem i nie oddychałem przez 5 minut, ale potem mnie defibrylowano i
Nie istnieje ssak, który nie potrzebuje powietrza, aby żyć. Nie ważne, jakie wygibasy robimy z tym ssakiem, powyższa reguła obowiązuje.
Ostatni przykład jest tylko odrobinę na miejscu, więc wytłumaczę. Życie odnosi się do ciała, a nie umysłu. Żyjemy jeszcze jakiś czas po zatrzymaniu akcji serca. Ciężko określić jak długo, więc się na to nie porwę.
Moja wersja reguły podlega zmianom
@Internus: Ale pierdzielisz głupoty dalej. Życie to mega skomplikowany temat i coś, co naprawdę trudno jest określić ramowo, więc sobie tutaj skrob te wykopowe farmazony dalej, a ja CI na start podrzucę tylko ciekawy, kolorowy filmik na przedszkolnym poziomie. Tak na pobudzenie. Udanego dnia!
Wytłumaczę więc prościej to samo, aby nawet ktoś taki jak ty to zrozumiał.
Wyjątkiem do reguły "Każdy ssak, aby żyć, musi (na swój sposób) oddychać" byłoby wskazanie konkretnego gatunku ssaka, który nie potrzebuje tlenu do życia. Przez życie rozumiemy od narodzin do naturalnej śmierci, a nie konkretnego wycinka z życia.
Dalej. Reguła podlega zmianom przy zaistnieniu wyjątku, czyli błędu.
Jeśli nie jesteś na tyle bystry, żeby zorientować się, ile bredni logicznych tutaj nawpisywałeś, to bądź chociaż na tyle, żeby
Jeśli ktoś jest prymitywny i jest prowodyrem straty czasu nas dwojga to właśnie ty. Nie mam nic do tego, co napisałeś, staram się przedstawić inny punkt widzenia.
Nie użytkownika a kreatora. Chyba mogę przedstawić własne wątpliwości w danym temacie?