Wpis z mikrobloga

jakie macie podejście do pracy w której płaci się najniższą na umowie a reszta pod stołem? Byłem już na kilku rozmowach i wszędzie oferują tego typu rozwiązania, jeden szef mówił że tak robi 90%warsztatów bo koszta są ogromne jakby miał płacić pełną kwotę (chodzi o warsztaty samochodowe). Czy naprawdę w dzisiejszych czasach nie da się pracować bez kombinowania z wypłatami? Takie rzeczy sprawiają że nie mam ochoty siedzieć dłużej w Pl, ale z drugiej strony gdzie miałbym pojechać. Jeszcze spytam co byście wybrali lepsze zarobki i umowa najniższa czy wszystko legal i niższe zarobki?
#zarobki #praca #pracbaza #zalesie
  • 84
  • Odpowiedz
@Ciortas: to niestety odpowiedź na #!$%@? przepisy dotyczące zus i ich chore procenty , kasa to kasa na nią nikt się nie obraża a co ty z nią zrobisz to twoja sprawa ale topić ją w worku z napisem zus odradzam
  • Odpowiedz
@Ciortas: ogólnie ja bym na dzień dzisiejszy niepoważnie potraktował takiego pracodawcę. Tak jak oni nas traktowali 10 lat temu. No chyba że mowa o kwotach z jedynką z przodu wtedy można się zgodzić na jakieś 7 brutto kwicie.
  • Odpowiedz
jakie macie podejście do pracy w której płaci się najniższą na umowie a reszta pod stołem?


@Ciortas: żadne, bo nawet nie rozpatruje takich ofert.

I w dzisiejszych czasach wszystko oficjalnie przelewem na konto, bo będziesz chciał kupić coś droższego, to skarbówka się zainteresuje. Albo kredytu nie dostaniesz na dom.
  • Odpowiedz
  • 19
@Damasweger Po co płacic więcej jak można włożyć do swojej kieszeni. Zresztą byłoby tak samo, gdyby te mityczne koszty pracy były niższe. Pewnego rodzaju ludzi się nie zmieni.
  • Odpowiedz
via Android
  • 3
@Damasweger
no niestety i to w większości były warsztaty o dobrej opinii klientów, bo jak warsztat przyżydzi na mechanikach to może dać mniejsze ceny na usługi i klienci będą zadowoleni, prezes warsztatu też tylko mechanik niekoniecznie...
  • Odpowiedz
Przecież to żyła złota. Wszędzie mają odległe terminy, ceny z kosmosu, ale na pracowniku tną, ja pierdzielę.


@Damasweger: jak to taka żyła złota to dlaczego nie otwierasz warsztatu ? będziesz miliardere
  • Odpowiedz
@Ciortas wydaje mi się, że na zadupiach tak jest, ale w większych miastach można znaleźć coś sensownego na umowe. Najlepiej w dużym warsztacie. W małym to zaraz wiadomo i nawet nie można iść na l4 jak serio jest źle, bo już janusz wydzwania i drze mordę. Problem może być też po wypadku a o taki nie trudno. Podejście zaś do takich prac mam jedno, #!$%@? prądem takich pracodawców. Taki model śmieciowego pracodawcy
  • Odpowiedz
@Ciortas: No nie poszedłbym tam jak jesteś dobrym mechanikiem to próbuj robić coś swojego albo jakiś autoryzowany serwis typu FORD. W takiej pracy jak zachorujesz albo masz wypadek to jest duża szansa że Janusz zostawi Cie na lodzie
  • Odpowiedz
@Ciortas: Wydaje mi się, że najlepszym podejściem byłoby info w postaci "na to stanowisko mam przeznaczoną kwotę 5k miesięcznie. Taki jest mój koszt, państwo zabiera Ci z tego 2k i zarabiasz 3k. Podoba Ci się ten układ, czy chcesz inaczej?"
  • Odpowiedz
@Ciortas: tczew, w budowlance to norma, nawet spotkałem się z jedną sytuacją gdzie mój współpracownik podpisywał umowę zlecenie na kilka dni w miesiącu dla ubezpieczenia gdy w rzeczywistości był tam 6 dni w tygodniu, ma 20 na godzinę
  • Odpowiedz