Wpis z mikrobloga

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 132
11 279 + 300 = 11 579

Stara! Jedźmy do Kijowa! Rafał, mamy Kijów w domu!


Czyli pierwsze 300km w 2023.

3 rano pobudka, 2 pociągi na dojazd do Częstochowy przez Katowice i przez Kijów już rowerem do Opoczna. Dość chłodno, po wczorajszych deszczach syf jak cholera na drogach. Na #!$%@? kijaszek wlazł w widelec i chciał mi zeżreć koło. Poza drogami błocko okrutne. W planach było 250, ale gdzieś tam w trakcie się okazało, że jak spiąć dupę, to pewno 300 wejdzie. I weszło na minutę przed odjazdem, bo dokręcałem na peronie wte i wewte (co ciekawe poprawna jest też forma "w tę i we w tę".) Cyrklowanie dystansu, żeby zdążyć na pociąg, w sytuacji, gdy co chwilę wyskakują niespodziane ujeby, jest nieco utrudnione. Niestety w Barbakanie do Krk trójka dzieci lat jakieś 4 dawała do pieca, więc spanko w pociągu odpadło. O 23 w domu.

Zielony urósł o 259 - całkiem owocny wypad.

Max square: 83x83
Max cluster: 22036
Total tiles: 61635

#rowerowyrownik #kwadraty #rower #300km #metaxynarowerze
źródło: comment_1673167622kcAjK9ZZeWX1bs3ATtDERE.jpg
  • 17
@metaxy looo kurde Panie jak dajesz radę w taka pogodę cały dzień. Jaki zestaw ciuchów masz ?

Sam w taka pogodę daje radę z 3/4 h ale dłużej już po prostu jest albo zimno w nogi albo niekomfortowo grubo i ciężko ruszać się na rowerze.
looo kurde Panie jak dajesz radę w taka pogodę cały dzień


@macjan_666: bolą rączki, bolą stópki. Ale w ciągu dnia jeszcze było te 5 stopni, więc nie tak źle. Rano i wieczór, to marznięcie.

Jaki zestaw ciuchów masz ?


@macjan_666: Decathlon. Potówka siateczkowa letnia, na to potówka z długim rękawem i kurtka zimowa z Deca. Do tego długie spodnie rowerowe, skarpetki rowerowe i na nie grube (ale nie żadne fikuśne)
@metaxy dzięki za linki. Kurtkę mam też z deca. Ale chyba wersję na cieplejsze dni. A rozmiar bierzesz zawsze dopasowany czy bardziej luźniej? Bo jak brałem M to założyć nie mogłem. Dopiero L była ok ale też dopasowana... A bębna nie mam aż tak wielkiego.
@macjan_666: nie da się tak powiedzieć. Ja np. dobrze znoszę zimno ciała, ale bardzo, bardzo marzną mi dłonie z bólem nie do wytrzymania. Więc raczej nie jestem w stanie zejść na tyle nisko z temperaturami, żeby było mi zimno, bo prędzej wycofam się przez ból.
@metaxy: Ale wiesz, że podróży pociągiem nie wliczamy do równika? :D Ja na ubiegły rok miałem w planach zrobić 250, ale po dwóch dwusetkach stwierdziłem, że to już podpada pod masochizm i odpuściłem. +/- 150 to dla mnie taki rozsądny kompromis między pomęczeniem i pozwiedzaniem :)
@metaxy: To nie kwestia bania czy braku wiary we własne możliwości, tylko dla mnie to już przerost formy nad treścią :) Lubię (względnie) dużo jeździć, jak nie walnę setki dwa razy w tygodniu to mi się nogi trzęsą, ale są pewne granice zdrowego rozsądku - i myślę, że dla mnie to właśnie okolice 200 km na raz. Szanuję i podziwiam Was, długodystansowców, za upór i wyciskanie kolejnych rekordów, ale mnie aż
ale mnie aż takie kręcenie nie kręci :)


@DwaNiedzwiedzie: jasna sprawa, mnie np. nie kręci #!$%@?, ja sobie lubię robić pitu-pitu, pogadać, porobić fotki, bez języka na brodzie i zwracania śniadania.

Podobnie mam z pociągami - nie bardzo widzę sens tłuczenia się gdzieś 2-3h tylko po to, żeby wrócić na kółkach


@DwaNiedzwiedzie: miałem tak przez 7 lat, ale nie lubię tłuczenia się po tych samych trasach, a moje okolice na
źródło: comment_16732792052oqhMw4GfMO5Su5FEQ11sh.jpg