Wpis z mikrobloga

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 68
6 802 + 260 = 7 062

Inspekcja S11


Zakończona utopieniem się w błocie po same ośki. Ale po kolei i a propos kolei. Rano zerwana trakcja w Mysłowicach, więc objazd i opóźnienie. Potem brak krawędzi peronu w Opolu, więc stanie i kolejne opóźnienie przez co start z Oławy... Opóźniony. Początek bez historii aż do deszczu, który przeszedł i co prawda trochę zamoczył, ale przynajmniej zostawił tęczę. Aż do Kluczborka nic ciekawego.

Wjazd na S11 będącą obwodnicą Oleśna bezproblemowy, to zmieniam trasę i próbuje przejechać. Żywego ducha, nawierzchnia prawie wszędzie gotowa. Pierwszy wiadukt kolejowy jeszcze niepołączony, więc trochę noszenia roweru. Aż do kolejnego wiaduktu było naprawdę spoko. Tam niestety brak połączenia i pracownicy, więc nie chciałem kombinować. Nawrotka na dojazdową, budowlaną i rzeczone błoto po ośki. Kolejnym wjazdem dojechałem do tego wiaduktu z drugiej strony, żeby mieć całość zaliczoną, za co w nagrodę na końcu S11 kolejne błocko.

Reszta trasy typowo dojazdowo. Zimno, nic się nie dzieje. Miao być tylko 3.5h powrotu do domu. A propos powrotu do domu: ponad pół godziny stania "na mrozie" w Szopienicach, bo pociąg z Katowic (5km wcześniej) opóźniony bez żadnej informacji (w apce też). A w rowerowych szmatkach zimno. Koło Mysłowic nawrotka, żeby ominąć tę zerwaną trakcję, więc zmiana "lokomotywy" (druga kabina EZT), próba hamulców i tak oto po przejściach z godzinnym opóźnieniem w Krk.

Max square: 83x83
Max cluster: 21776
Total tiles: 61502

#rowerowyrownik #kwadraty #rower #200km
źródło: comment_16728324138CV3Ids1ut0HWlGCNl1DW2.jpg
  • 6
Aż do kolejnego wiaduktu było naprawdę spoko. Tam niestety brak połączenia i pracownicy, więc nie chciałem kombinować. Nawrotka na dojazdową, budowlaną i rzeczone błoto po ośki. Kolejnym wjazdem dojechałem do tego wiaduktu z drugiej strony, żeby mieć całość zaliczoną, za co w nagrodę na końcu S11 kolejne błocko.


@sorhu: a takie.