Wpis z mikrobloga

Cześć Mirki
Niestety, ale lata siedzenia przed komputerem, zerowej aktywności sportowej + nadaktywności fizycznej w pracy zemściły się. (,) Od początku 2022 roku walczę z bólem lewej nogi. Po USG i RTG bioder pierwsza diagnoza to zespół mięśnia gruszkowatego. Zalecenia od lekarza – więcej ruchu, ostrożne ćwiczenia na siłowni, basen, rozciąganie się, itd. Przez kilka miesięcy ruszałem się ile mogłem, ale efektów wielkich nie było. Skurcze mięśni i ból nogi nie ustępowały, ale jakoś dawałem sobie z tym radę. Pod koniec września sytuacja była już niewesoła, więc wziąłem 2 tygodnie urlopu i znowu poszedłem do ortopedy. Ten dal mi skierowanie na rehabilitację: 10x laseroterapia, magnetoterapia, ćwiczenia i masaże. Mniej więcej w połowie rehabilitacji fizjoterapeuta zasugerował zrobienie rezonansu magnetycznego kręgosłupa. Diagnoza? Przepuklina lewostronna krążka międzykręgowego L5/S1 uciskająca na nerw. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Dokończyłem rehabilitację, ale raczej bez większych pozytywnych efektów. No ale przynajmniej byłem w stanie w miarę normalnie się poruszać. Po powrocie z urlopu przepracowałem 2/3 dni i doszło do nawrotu bólu lewej nogi i kręgosłupa. Przy okazji powykręcało mnie jak skuhwensyn - ciągłe odciążanie lewej nogi skończyło się zrotowaniem bioder i przechyleniem całego tułowia w prawo. Od ortopedy dostałem proszki i skierowanie na kolejną rehabilitację – zakres jak wcześniej. Niestety miałem wrażenie, że każda wizyta u fizjo tylko pogarszała moją sytuację. Szczególnie masaż okolic gruszkowatego był tragiczny w skutkach – ledwo wychodziłem z przychodni. Przyznam, że w tamtym momencie zacząłem poważnie zastanawiać się nad operacją przepukliny, bo już przestałem dawać sobie z tym wszystkim radę. Fizycznie i psychicznie. Postanowiłem dać sobie ostatnią szansę i znalazłem fizjoterapeutę sportowego, oczywiście prywatnie. Pierwsze moje spostrzeżenie to zupełnie inne podejście do pacjenta. Fizjo zwrócił uwagę na wszystkie moje defekty, dokładnie zbadał. Dostałem całą instrukcję postępowania, zestaw ćwiczeń, itd. Mam wrażenie, że pod wieloma względami jest już całkiem „nieźle” (postawa ciała), ale niestety nie jestem w stanie pozbyć się bólu między pośladkiem a udem. Do tego dochodzi mrowienie w stopie. Bardzo mnie to blokuje. Ćwiczenia które mają za zadanie mi pomóc, wzmocnić (mięśnie brzucha, pośladki) tylko pogłębiają ból, szczególnie te w których aktywuję lewą nogę. Nie wyobrażam sobie życia z takimi dolegliwościami przez kolejne pół roku czy rok. Z domu wychodzę jedynie po zakupy, bo każdy kolejny krok sprawia mi ból. Pracuję zdalnie, ale wiecznie nie będę mógł tego robić… I to wszystko w wieku 28 lat :(

Czy jest tu ktoś kto wyszedł z podobnych dolegliwości bez operacji? Może znacie jakiegoś dobrego fizjo w #warszawa który byłby w stanie mi pomóc? A jeśli nie fizjo to może neurochirurga. Widzę po sobie, że ćwiczenia mogą przynieść sporo dobrego, ale niestety chyba doszedłem do swojego limitu… To cholerstwo będzie cały czas naciskało na nerw i powodowało ból. Mniejszy, czasem większy, ale będzie.

#rehabilitacja #medycyna #zdrowie #fizjoterapia #sport #pytanie
  • 4
ale niestety nie jestem w stanie pozbyć się bólu między pośladkiem a udem.


@D_C_G: Może być tak, że nigdy już się go nie pozbędziesz. U mnie mimo operacja czasowy ból/skurcze łydki zostały.

Do tego dochodzi mrowienie w stopie.


@D_C_G: Oprócz mrowienia masz też objawy utraty siły/czucia w stopie? W moim przypadku jak neurochirurg zobaczył, że mi stopa "opada" to po 4 dniach byłem krojony.

@D_C_G: Fizjoterapeuta robił Ci manipulacje?
Nie wyobrażam sobie życia z takimi dolegliwościami przez kolejne pół roku czy rok. Z domu wychodzę jedynie po zakupy, bo każdy kolejny krok sprawia mi ból. Pracuję zdalnie, ale wiecznie nie będę mógł tego robić… I to wszystko w wieku 28 lat :(


@D_C_G: U mnie wyszła przepuklina L5S1 z sekwestrem wbijającym się w rdzeń jak miałem 20 lat. Przez kwartał działałem tak, że studiując dziennie na PW rano przed zajęciami
@D_C_G: idź do neurochirurga dobrego tak jak Ci powiedział kolega wyżej, jak już masz silne objawy neurologiczne to szkoda bez sensu czekać, jeśli problem faktycznie wywołany jest uszkodzeniem strukturalnym i możliwym uciskiem korzenia, szybciej sie pozbierasz po operacji u dobrego fizjo, który Ci wrzuci troche manualki i ruch niż będziesz chciał to odłożyć jak najdłużej
Może być tak, że nigdy już się go nie pozbędziesz. U mnie mimo operacja czasowy ból/skurcze łydki zostały.

@gobi12: Toś mnie pocieszył ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Oprócz mrowienia masz też objawy utraty siły/czucia w stopie? W moim przypadku jak neurochirurg zobaczył, że mi

stopa "opada" to po 4 dniach byłem krojony.


@gobi12: Na szczęście nie. Sprawdzam raz na jakiś czas czy wszystko jest ok pod tym