Wpis z mikrobloga

@wylizjajaswojejstarej: nie napalaj się na takie pomysły zbytnio. Przez to możesz zostać na peronie a nie pojechać. Po pierwsze miejsca na rower są limitowane w intercity, po drugie konduktor może się nie zgodzić na sprzedaż biletu Po 3 powinieneś przed wejściem spytać się czy sprzeda bo jak wsiądziesz o tak sobie, jak będzie miał zły humor to może potraktować to regulaminowo i dołożyć karę za brak biletu na rower po 4
@Ramone: @gumpa_bobi: ja jezdzilem kiluktrotnie tak jak opisalem i nigdy nie bylo problemu.

bo musisz siedzieć przy rowerze podczas podróży.

Serio? Jeszcze nigdy nie spotkalem sie z takim czyms, kazdy przypina rower i sobie idzie normalnie usiąść. Przeciez w wagonach typowo na rower nawet nie ma miejsc siedzacych, sa tylko miejsca na przyczepienie roweru xD
No i konduktorzy w kazdym moim przypadku pytali sie czy rower sie zmieścił, odpowiadalem ze
@Tigermass: wyobraź sobie że są pociągi intercity w kierunku nad morze że 30 dni wcześniej ludzie kupują bilet na rower ?? I co w takim przypadku? Chcesz na chama się wpychać bez biletu i komuś jego miejsce na rower zająć? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Ramone: społeczność rowerowa jest na tyle spoko, ze zawsze pomoże. Jak nie bylo miejsca to pytalem sie czy sie zmieszcze i za kazdym razem wpakowali rower gdzies na swoje i jeszcze poczęstowali piwkiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ostatniaz jechalem z gdanska do poznania w maju i nie bylo problemu z kupnem biletu godzine przed odjazdem. W bydgoszczy juz "nie bylo miejsca", a dosiadal sie jakis dziadek. Ja