Wpis z mikrobloga

#gielda #inflacja
Tak się zastanawiam bo może to, że 99% kredytów w Pl jest opartych na wiborze a nie na stałej stopie będzie plusem w walce z inflacja? No bo jednym ruchem 0,75pp ściągamy kasę od wszystkich a to będzie oznaczało zmniejszenie konsumpcji. Gdyby sytuacja była odwrotna czyli większość byłaby na stałej stopie podnoszenie stop byłoby bez różnicy i efektu. Co myślicie?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Generalnie żaden ze mnie ekonomista i nie znam się na tym ale na mój chłopski rozum to jeżeli większość kredytów byłaby na stałej stopie, to mniej osób miałoby możliwość je zaciągnąć poprzez gorszą zdolność kredytową i w efekcie na rynku nie byłoby tyle pustego pieniądza jak przy stopach rzędu 0% co w konsekwencji nie pozwoliłoby inflacji rozkręcić się tak jak widzimy to obecnie, tylko maksymalnie do poziomów inflacji obecnej na zachodzie. Ale
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@sesio: no i bania by się tak nie nadmuchała. Stopa była by wyższa, nieruchomości tańsze inflacja niższa. Ale kto by tam o tym myślał, ważne, że na bombelki dali.
  • Odpowiedz
@pastibox: cykle są potrzebne. Nadmuchała się bania i co drugi Janusz z większym majątkiem odziedziczonym albo dużym kawałkiem ziemi w dobrym miejscu został deweloperem. Bo mieszkania to pewny biznes ( ͡° ͜ʖ ͡°) dobrze, że podaż mieszkań mocno urosła.

teraz idzie r--ź, vati wie co robi rzucając się na banki. Banki zrobią biznes życia na wypłacalnych kredytobiorcach/hipotekach. Cześć ludzi będzie niewypłacalna, ale na nich i tak
  • Odpowiedz