Wpis z mikrobloga

@Maly_Jasio: Ale takie zachowania jak najbardziej są toksyczne, skoro OP, który był tłamszony w ten sposób przez całe życie, musiał pójść na terapię żeby to wszystko przepracować.

Patrzysz teraz na to wszystko z boku i nie jesteś w stanie postawić się na pozycji takiej osoby. Ja też tak miałam. Patrząc na relacje mojej teściowej i męża też nie do końca wiedziałam o co mu chodzi. Mówiłam mu, żeby się tak
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@porterhouse: a teraz jeszcze jak ceny wynajęcia mieszkania z----------ą, to coraz więcej ludzi będzie skazana na mieszkanie z toksycznymi rodzicami. Bo za minimalną nie będzie stać nawet na wynajęcie czegokolwiek +jedzenie+opłaty. A w wielu branżach zaczyna się zawsze od minimalnej później zarabia się więcej.
  • Odpowiedz
Teraz wiem nad czym chce i muszę pracować i mam nadzieję, że za rok czy dwa inaczej spojrze na swoje życie

Mam 27 lat, a dopiero teraz czuję, że sam konteoluje swoje życie, podejmuje decyzję i ponoszę konsekwencje.


@porterhouse: wzięcie tej odpowiedzialności za swoje zycie to jest własnie kluczowe, gratulacje.
  • Odpowiedz
Ja spełniłem swoje marzenie i się mega jaram, jestem mega szczęśliwy, a ich relacja to "na co ci to" "nie bądź głupi" "zaraz się xnudzisz i sprzedasz"


@porterhouse: Kupiłeś auto? Pochwal się ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@srogie_ciasteczko: Do akademika. Bo poszłam na studia i do pracy, bo od rodziców nic nie miałam.
Na terapie chodze już ponad 2 lata i biore leki. Też pojawiają sie mi nowe problemy i traumy. Ale terapia pomaga. Tylko to jest jak sinusoida. A nie wyścig. Ale no tak, ci*a między nogami to rozwiązanie na wszystko. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 0
@CocoMalone2000: przeciez od roku z nimi nie mieszkam, a tam mam garaż, czytałeś w ogóle co napisałem? A chyba normalne, że mówię co w pracy, że kupiłem moto i w ogóle. Ot normalne rozmowy jak się pyta co u mnie. Mogę się w ogóle nie odzywać i odciąć, ale po co?
  • Odpowiedz
  • 0
@CocoMalone2000: to nie są starzy znajomi, a moi rodzice. Tosyk czy nie to nadal moja rodzina. Zwykle to matka pisze co tam i w ogóle, staram się bardzo nie odpisywać albo jak już męczy czy pyta się jak jestem to opowiem co u mnie

No fakt, mogę się odciąć i to nie problem, ale co dalej? Żyć bez rodziny? I tak mam tylko różowa. Z ojcem prawie nie gram bo
  • Odpowiedz
@porterhouse: Znajomy miał kiedyś takich toksycznych rodziców. Dzieci innych zawsze lepsze, wszystko co on robi to źle, ciągłe deprecjonowanie i obniżanie samooceny. Potem problemy w życiu, w pracy, ciągle był zbyt miły i ludzie po nim deptali.

Wiesz kiedy to się skończyło? Trochę śmiesznie.
Któregoś dnia coś w nim pękło, opowiadał mi, poniżali go rodzice przed żoną, jakieś teksty typu "Czekaj, niech tylko (tu imię) przyjedzie, to sobie pogadamy." Jak do
O.....k - @porterhouse: Znajomy miał kiedyś takich toksycznych rodziców. Dzieci innyc...
  • Odpowiedz