Wpis z mikrobloga

Dobra pier... #zalesie
Publicza służba zdrowia aktualnie to gówno przykryte mułem:

1. niestety po 5 dniach walki musiałem skorzystać z numeru 112, aby zacząć ratować żone (5 rano, żona stwierdziła, że 112 będzie lepszym wyborem niż medicover):
- pani spod 112 (super ogarnięcie tematu, przekierowała gdzie trzeba). Kolejna pani dyspozytorka (albo totalna wada wymowy, albo totalne rozespanie), co drugie zdanie niezroozumiałe. Ale po podaniu 3 (bókl głowy, mięśni, kości)z wielu problemów stwierdziła... to COVID. Cyk przekierowanie do lekarza
- lekarz (telefonicznie)... to COVID, przypisał silniejszy środek przeciwbólowy/zapalny... i proszę leżeć/odpoczywać. I najważniejsze pytanie, to czy jest już test na covid jak nie to wystawia skierowanie. (w tym momencie, żona ma problem przejść z pokoju A do B i nie ma mowy o wyjściu poza mieszkanie, co jasno mówiliśmy)
Rano wstałem, dzieci ogarnięte, apteka ogarnięta, śniadanie i żona ogarnięta i mamy 10. Patrze w tel. skierowanie na 9:20 na test. Trudno. Nie byliśmy.
Od tego momentu telefony od +22 to norma... + jeden dodatkowy (dzielnicowy) - żona nie była w stanie odebrać, żadnego.

2. Następny dzień. Zaczyna się depsperacja (żona wymiotuje), tel. do #medicover. Szacun dla nich. Nie mogłem się dodzwonić do reojnu spoza warszawy, wiec klepnąłem, że jest to stan zagorżenia życia. Operatorka to super ogarnęła. Odpowiednie przekierowanie - będziemy za 2h jak nie będzie nic ważniejszego. Byli wcześniej.
- Tu było ekstra. "Prosimy założyć maseczki". I ogarniali temat. Wywiad, badanie. Odpowiedni zastrzyk. Jak będzie wymiotować to dzwonić + przypisane leki.

Dwa dni zignorowane, stwierdzliśmy, że jednorazowe wymioty to "przypadek"

3. 19 luty. Żona po każdym posiłku wymiotuje. Leki osłonowe - to samo. Dobra, dzwonimy. Tym razem klikam, że nie jest to stan zagrożenia życia. Bedziemy max do 6h. Lekarz dzwonił po 2... ekipa była po ~3.
Już lekarz mówił, że szpital. Wpadli, przepadali... szpital. Dla bezpieczenistwa test na COVID... negatywny.

4. Okolice 23, dzwoni lekarz ze szpitala, że pacjentka im "odpływa" i tracą z nią kontak. Powiedziałem co wiedziałem, usłyszałem, że pewnie będą się kontaktować z innymi szpitalami.

5. Dziś 7 rano dzwoni zadowolony lekarz, że wykryto ślady marihuany i żona jest wypisana, proszę zabrać panią. Dziękuję dowidzenia.

Kur** co? Z tego co wiem, to żona wzięła kilka kropel olejka OCB (5%?) - pomagał jej przy bólach. Trawa - ręce daje uciąć, że nie ma takiej opcji.

No i sobie tak siedze... 23, prawie 24. I czekam na jakąś akcje w stylu utrata przytomności, żeby po raz kolejny dzwonić po karetkę. A żona przez ok 80% dnia śpi. A jak coś to nawet jej się słowa mylą. A w wynikach wpis: "Wskazana obserwacja w warunkach szpitalnych - w. o. Neurologii brak miejsc"

A pier... jak ktoś te wypociny przeczyta, to dajcie choć plusa. Nie oczekuje niczego, musiałem to wywalić z systemu, żeby przeżyć kolejny dzień.

Od dziś nawet "sraczki" nikkomu nie życzę, bo spotkanie z służbą zdrowia to jakiś absurd.
  • 68
@not_me
A ostatni raz ze złużbą zdrowia to z 10 lat temu miałem kontakt. Teraz to dla mnie szok. Od momentu wyników badań... każdy miał wyje*** ... nawet wody żonie nie podali. Pierwsza rzecz co usłyszłem, to "daj mi wody"

@omikronxd
Po nocy w szpitalu (list co tam zrobili jest jak dla mnie spora) - to na dziś wymiotów nie ma.
Asekuracyjnie lecimy narazie 0 - leków. Jakiś ziemniak + pół kubka
@omikronxd:
1. To nie to. Ja w domu praca zdalna. Żona opieka na niemowlęciem. Nie... żona nie wali 1l po cichaczu/ew. wali trawe. :D

2. Narazie szukam w google "szpital prywatny"... Póki co nie ma totalnych odlotów (żona traci przytomność itp.). Ale w jakieś gorszej sytuacji, to nie mam problemów stwierdzić, że zawiozę żone do wawy (szpital medicover). O opcjach poza PL jeszcze nie myślałem. Dzięki, poczytam co i jak.
@omikronxd: Ale tu nie ma "przedawklowania" itd. Byliśmy tydz. w hotelu. wróciliśmy i się zaczęło.
Pierwsza myśl COVID, ale i nasze testy i testy robione przez lekarza to negatyw.

Trawa - nie ten etap w życiu, 3 dzieci w czym jedno to niemowle (rok). Jak ktoś stwierdzi, że żona po cichaczu - nie ma sznas (tu nawet nie pisze listy argumentów).
I w tym momencie wiem, że brała olejek z OCB
olejek z OCB - sam jej dawałem, dwie krople olejku po 3%. Ponoć później wzięła kolejne 2 krople 5%, bo nie była w stanie przetrwać nocy.


@mccloud: sprawdź jakie gówno do niego dodali, bo na pewno nie jest to produkt tylko z maryhy, a jeśli pali też to zmień dilera, bo to pytanie reakcja na jakąś chemię którą dodają, żeby lepiej klepało.
Czasami dodają kwarc ze starych bezpiecznikow, żeby było cięższe.
@retro_0ne
"konsultowana neurologicznie. Zalecono angioTK - nie wykazało obecności malformacji, a także anomalii naczyniowej. Tętnice mozgowe prawidłowe. Spływ zylny bez uchwytnej patologii."

Malo rozumiem, ale jak już ogarnę poranne sprawy, to będę konsultować z lekarzem co dalej robić.
@mccloud:

Dziś 7 rano dzwoni zadowolony lekarz, że wykryto ślady marihuany i żona jest wypisana, proszę zabrać panią. Dziękuję dowidzenia.

Dziwi Cię to? W kraju w którym marichuanowych ćpunów jest od cholery, a smród oparów tego gówna czuć z każdej klatki w kamienicy, to nic dziwnego, że lekarz ma dość takich przypadków gdzie komuś się pier**** zdrowie po ćpaniu, i potem "chlip, chlip panie lekarzu pomóż". Twoja żona przyjęła jakieś gówno,
a smród oparów tego gówna czuć z każdej klatki w kamienicy,


@Zgrywajac_twardziela: To ja żyję w równoległym świecie. bo jakoś nie trafiałem na takie kamienice.

A przecież każdy jeden ćpun tak się tłumaczy, że on to nic nie bierze, że to pewnie olejek itp.

No w rozmowie z nim tak to mniej więcej przedstawiał. Wyników badań nie może zmienić a nie będzie wnikać co i jak.

Na przyszłość masz i Ty
@mccloud:

To ja żyję w równoległym świecie. bo jakoś nie trafiałem na takie kamienice.

To pozostaje mi tylko pozazdrościć, ja to ścierwo regularnie czuję, czy to przechodząc jakimś przejściem na mieście, czy na klatce schodowej, nawet w toalecie galerii handlowej się zdarzyło. Zwierzęta palące to gówno do tego stopnia uzależnieni są, że nawet już się z tym nie kryją ¯\(ツ)_/¯

No w rozmowie z nim tak to mniej więcej przedstawiał.
@mccloud: skoro żona brała tylko olejek, którego ilość i stężenie praktycznie wyklucza jego wykrycie to w jaki sposób lekarzowi wyszło to w wynikach? Musiało być coś co wywołało taką reakcję i nie było to kilka kropli. Kwestia tylko czy w #!$%@? robi Cię żona czy Ty nas (żeby nie było, że sie afera skręci, że 3 dzieci pod opieką w takim stanie).
@Zgrywajac_twardziela: Ty masz 40 lat i kojarzysz cpanie tylko z telewizji, tak? XD To mi kolego wytłumacz czym się różni ćpanie mariuchaniny od ćpania piwa i czemu jedno jest objawem degrengolady, a drugie codziennością milionów polaków? Czy legalność substancji powoduje to że ona jest dobra albo niedobra dla zdrowia, bardziej niż substancje legalne? Przecież marichuana jest legalna nawet u nas DO UŻYTKU MEDYCZNEGO, a Ty piszesz że ludzie od tego umierają
@Zgrywajac_twardziela: alkoholowych cpunów jest od cholery
https://en.wikipedia.org/wiki/Alcohol_(drug)

Też nigdy nie ćpałem


a no widzisz tu się mylisz

miałem wielu znajomych marichuaniarzy(szkoła w kiepskiej dzielnicy itd.) i nie raz słyszałem jak to jeden czy drugi się komuś na klatce zrzygał upalony, inny zasnął w wannie, także i przesadna senność i wymioty pasują ¯_(ツ)_/¯


jesteś pewien że to nie po alkoholu? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@einz:
Oho, potheadzik się zesrał, już problemy z agresją ma jakże typowe dla marichuaniarza ( ͡° ͜ʖ ͡°) Choćby to jaką agresją tutaj reagujesz powinno Ci dać do myślenia czy ta substancja jednak na pewno jest taka nieszkodliwa.
Porównywanie do alkoholu nie bardzo rozumiem co tutaj ma do rzeczy, najebusa tak samo wywalą ze szpitala i odeślą na izbę wytrzeźwień.
@Zgrywajac_twardziela: Wywalą ze szpitala? Pijanego? Co ty wymyślasz chłopie xD
No może odpiszesz mi czym się różni jedno od drugiego, alkohol od marichuaniny? Szkodliwość substancji to jest bardzo szeroki temat, wiele konserwantów, polepszaczy i zagęstników stosowanych w przemyśle żywieniowym jest szkodliwych. Siedzenie przez 8 godzin dziennie jest szkodliwe, oddychanie polskim powietrzem w zimie jest szkodliwe.

Agresją reaguje wklejając screeny z wikipedii? Niezła ta agresja. Faktycznie, objawy odstawienia marihuany mogą powodować szeroko
@einz:

Wywalą ze szpitala? Pijanego? Co ty wymyślasz chłopie xD

Jak nie ma zagrożenia życia to pijany leci na izbę wytrzeźwień, coś się zmieniło w tej kwestii?

No może odpiszesz mi czym się różni jedno od drugiego, alkohol od marichuaniny? Szkodliwość substancji to jest bardzo szeroki temat, wiele konserwantów, polepszaczy i zagęstników stosowanych w przemyśle żywieniowym jest szkodliwych. Siedzenie przez 8 godzin dziennie jest szkodliwe, oddychanie polskim powietrzem w zimie jest
@throwaway2137: Dokładnie tak. I jeszcze 500+ i 1000+ pobieram. Kij, że miesiać w miesiąc to mi 5000+ zabieraja.

Zebym ja jeszcze faktycznie się naużywał, a tu przez 40 lat palić się nie nauczyłem (tym bardziej ćpać)

@mccloud: skoro żona brała tylko olejek, którego ilość i stężenie praktycznie wyklucza jego wykrycie to w jaki sposób lekarzowi wyszło to w wynikach? Musiało być coś co wywołało taką reakcję i nie było to
@Zgrywajac_twardziela:

Jak nie ma zagrożenia życia to pijany leci na izbę wytrzeźwień, coś się zmieniło w tej kwestii?


Nie leci i nigdy nie leciał, chyba że lekarz czuł się zagrożony. Pijany pacjent musi być traktowany jak normalny pacjent.

Wyzywasz mnie od januszy, używasz szyderczo-prześmiewczego tonu, wymieniać dalej? xD


Agresja xD

W taki sam sposób możesz i palenie cracku wybielać. Żeby być przeciwko legalizacji marichuany wystarczy kilka minut rozmowy z przeciętnym zwolennikiem
@einz:

Nie leci i nigdy nie leciał, chyba że lekarz czuł się zagrożony. Pijany pacjent musi być traktowany jak normalny pacjent.

Pierwsze słyszę, nawalonego gościa normalnie przyjmą w szpitalu, jeśli jego "objawy" pokrywają się w 99% z objawami przedawkowania alkoholu?

Agresja xD

¯\_(ツ)_/¯

Dowód anegdotyczny

Dowód anegdotyczny wiadomo, a ziółko nielegalne w większości krajów, bo politycy tak sobie wymyślili, żeby uciskać biednych marihuaniarzy, a nie dlatego, że to jest szkodliwe (
@Zgrywajac_twardziela:

Pierwsze słyszę, nawalonego gościa normalnie przyjmą w szpitalu, jeśli jego "objawy" pokrywają się w 99% z objawami przedawkowania alkoholu?


Dodajesz teraz dodatkowe warunki a nawet one są bzdurne. Z objawami zatrucia alkoholowego jak najbardziej przyjmują na leczenie do szpitala. Sugerujesz także że opis OPa choroby żony w 99% pokrywa się z objawami użycia marihuany, co jest kosmiczną bzdurą.

ziółko nielegalne w większości krajów, bo politycy tak sobie wymyślili, żeby uciskać
@einz:

Dodajesz teraz dodatkowe warunki a nawet one są bzdurne. Z objawami zatrucia alkoholowego jak najbardziej przyjmują na leczenie do szpitala. Sugerujesz także że opis OPa choroby żony w 99% pokrywa się z objawami użycia marihuany, co jest kosmiczną bzdurą.

W sporej części to są objawy przedawkowania marihuaen, a jak lekarz ma do wyboru użerać się z kimś kto jest potencjalnym ćpunem, to wcale mnie nie dziwi że stara się taką
@Zgrywajac_twardziela:

W sporej części to są objawy przedawkowania marihuaen, a jak lekarz ma do wyboru użerać się z kimś kto jest potencjalnym ćpunem, to wcale mnie nie dziwi że stara się taką osobę zbyć, tylko o to mi tutaj chodziło. Prościej już wytłumaczyć nie potrafię.


Znów Twoje wymysły niczym nie poparte. Opis opa nie pokrywa się z opisem przedawkowania marihuany, ani tym bardziej efekty przedawkowania marihuany nie trwają ponad dobę.

Przy
@einz:

Znów Twoje wymysły niczym nie poparte. Opis opa nie pokrywa się z opisem przedawkowania marihuany, ani tym bardziej efekty przedawkowania marihuany nie trwają ponad dobę.

Ja pierniczę xD Łopatologicznie: ktoś ma w organizmie nielegalne substancje, lekarz zakłada że to może być ćpun i nie traci czasu na jego leczenie. Zakładając nawet, że to nie wygląda dla lekarza jak przedawkowanie marihuany miał prawo założyć, że jeśli ktoś zażywa marihuaen to może
Ja pierniczę xD Łopatologicznie: ktoś ma w organizmie nielegalne substancje, lekarz zakłada że to może być ćpun i nie traci czasu na jego leczenie. Zakładając nawet, że to nie wygląda dla lekarza jak przedawkowanie marihuany miał prawo założyć, że jeśli ktoś zażywa marihuaen to może i co innego. Tłumacząc już jak dla debila, jak robisz coś co kojarzy się komuś z ćpuństwem nie miej pretensji że mogą Cię potraktować jak ćpuna.


@
@Zgrywajac_twardziela:

Ja pierniczę xD Łopatologicznie: ktoś ma w organizmie nielegalne substancje, lekarz zakłada że to może być ćpun i nie traci czasu na jego leczenie. Zakładając nawet, że to nie wygląda dla lekarza jak przedawkowanie marihuany miał prawo założyć, że jeśli ktoś zażywa marihuaen to może i co innego. Tłumacząc już jak dla debila, jak robisz coś co kojarzy się komuś z ćpuństwem nie miej pretensji że mogą Cię potraktować jak
@amisobad:

wiesz o tym, że masz w tej swojej głowie DMT, które jest nielegalne u nas. Według Twojej definicji jesteś ćpunem ( ͡° ͜ʖ ͡°) ha tfu

Kolega chyba już z tych zaawansowanych ćpunków marihuanowych, bo widzi rzeczy których nie ma xD Gdzie ja stwierdziłem, że to definicja ćpuna? Zasugerowałem tylko, że ćpanie nielegalnych substancji to ćpuństwo, a jak ktoś ma takie w organizmie to, niespodzianka, może
Kolega chyba już z tych zaawansowanych ćpunków marihuanowych, bo widzi rzeczy których nie ma xD Gdzie ja stwierdziłem, że to definicja ćpuna? Zasugerowałem tylko, że ćpanie nielegalnych substancji to ćpuństwo, a jak ktoś ma takie w organizmie to, niespodzianka, może zostać potraktowany jak ćpun. Niesamowite, co? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@Zgrywajac_twardziela: ćpanie legalnych to nie ćpuństwo? ( ͡° ͜ʖ ͡°)