Wpis z mikrobloga

@AnonimoweMirkoWyznania: Szczerze powiedziawszy, to po samym stylu pisania i ortografii, interpunkcji widać, że na serio mógłbyś robić coś ambitniejszego i się do tego nadajesz. Poszukaj jajkieś pracy administracyjnej, biurowej. Poprzeglądaj oferty pracy, wczytaj się w obowiązki i zonacz, jak to wygląda. Tylko się nie załamuj - bo na pewno będziesz miał tendencję do zaniżania swojej samooceny i swoich możliwości. Głowa do góry miras.
  • Odpowiedz
@wlan0: totalnie popieram Twoja odpowiedz. Pamietam siebie sprzed 5 lat, gdzie wydawało mi się, że żeby dostać pracę biurową, to trzeba niewiadomo co umieć i niewiadomo co robić. Jak już znalazłam pierwszą pracę, okazało się, że w biurach/korporacjach idzie znaleźć ludzi z tak niskim poziomem, że nie jedna osoba z produkcji reprezentuje więcej. Z perspektywy czasu jestem turbowdzieczna, że bliska osoba popchnęła mnie wtedy do znalezienia pracy biurowej, bo pewnie
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: masa ludzi startuje nizej niz zero w twoim wieku I nie ma sie co porownywac do innych oni mieli inne zycie. Sproboj nauczyc sie jakiegos innego zawodu I bedzie dobrze. Znam mase ludzi ktorzy sie przekwalifikowywuja nawet pozniej - jesli nie masz zdolnosci to nauka moze zajac troche wiecej ale sie w koncu nauczysz.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania moja pierwsza praca była w korpo, klasyczne excele i programy w których coś tam się klikało, mając instrukcje obsługi całego "procesu bankowego" co nawet na początku się przydawało, bo pracując w skandynawskim korpo bankowym(Nordea) korzystaliśmy z programów po szwedzku/fińsku, no generalnie nie dało się zrozumieć z nich nic a nic, bo miały 20-30lat)
Myślisz, że to było eldorado intelektualne i wybierali samych orłów?
Dostalem kilka pytań po angielsku i zadanie
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@AnonimoweMirkoWyznania: próbowałeś może poszukać pracy w jakimś urzędzie? Często nie wymagaja wykształcenia wyższego, sami robia przeszkolenie z kwestii administracjyjnych. Nie próbuj porównywać się do innych, bo tylko ty wiesz jakie miałeś warunki do wykształcenia się. Może też pomyśl o jakimś wsparciu psychologicznym. Jeśli mieszkasz w mieście wojewódzkim to przypuszczam że są jakieś grupy wsparcia lub inne grupy dla osób w trudnej sytuacji życiowej na nfz. Trzymam kciuki, powodzenia :)
  • Odpowiedz
MikroblogowyDziadek: Zabrzmi banalnie, ale naprawdę CHCIEĆ ZNACZY MÓC. Zwykle na spory sukces pracuje się około dekady. Ale mówimy o sporym sukcesie. W odniesieniu do twojej obecnej sytuacji, można przyjąć, że sukces odniesiesz już po około trzech-czterech latach. Natomiast "spory sukces", to okolice czterdziestokrotności twoich miesięcznych dochodów.

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz