Wpis z mikrobloga

Rozmowy z Wami pozwoliły mi na nowo spojrzeć na okres który przeoczyłem.

W wieku 20 lat wyjechałem do Holandii dorobić sobie trochę eurasów by otworzyć pierwszy biznes. Pracowałem w Zieleni Miejskiej. Zajmowałem się pieleniem, wyrywaniem chwastów, koszeniem trawy. Do naszych obowiązków należały też opryski miejsc gdzie miało nic nie rosnąć - place, chodniki itd.

Zatrucie takimi substancjami może powodować objawy jakie mam oraz przebieg choroby. Nic to nie zmienia w mojej sytuacji, ale nie mogę się doczekać kolejnej wizyty u neurologa by potwierdzić możliwą przyczynę powstania.

Dlaczego nie brałem tego okresu pod uwagę? Pracowałem tam z 3 osobami, z którymi nigdy więcej nie miałem już w życiu kontaktu. Byli ze śląska, nie pamiętam już nawet ich imion. Od miesięcy próbuje zrozumieć dlaczego umiera mi mózg. Możliwe, że dzięki Wam uda się to wyjaśnić.

#ciekawostki #parkinsonizm #neurologia #medycyna #csiwykop
damccio - Rozmowy z Wami pozwoliły mi na nowo spojrzeć na okres który przeoczyłem. 
...

źródło: comment_1629555401w9Krftv5eVv0MwAw9H81qC.jpg

Pobierz
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Piastan: nie miał Choroby Parkinsona tylko Zespół Parkinsonowski. ZP nie jest dziedziczne bo ZP jest zespołem objawów jak w przebiegu CP a z innych powodów
  • Odpowiedz
Kolega z praca niestety miał glejaka. Robił opryski w pracy Roundupem przez kilka lat, szkoda że robił to bez żadnego zabezpieczenia. Młody nigdy nie chorował. Każdy mówił, że to musiała być wina tego środka.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@NaglyAtakGlazurnika nie, w ogóle nie badaliśmy tego wątku zatrucia z neurologiem

@damccio: a co w ogóle neurolog bral pod uwagę?
Skonsultuj swój przypadek z toksykologiem, ale najpierw dowiedz się, z jaką chemia miałeś kontakt.
  • Odpowiedz
potwierdzenie tego miało by zajebiście gorzki życia smak, że jedna z pierwszych decyzji w życiu zawodowym, odebrała całe pozostałe
  • Odpowiedz
GLIFOSAT


@graf_zero: Nie mam pojęcia co to mógłbyć za środek, Przychodzi mi na myśl nawet konkrety dzien kiedy to było, szef(NL) zawiozł nas na takie większe pole zieleni między blokami, wystawił pojemniki i powiedział ze cały ten plac mamy spryzkać. Całą dniówkę tam byliśmy.
  • Odpowiedz