Wpis z mikrobloga

@Jakis_Leszek:
W sumie to myślę, że tak nie będzie. Bywało, że w okresach kiedy miałem długą przerwę od fajek to bawiłem się z rapee, które raczej też ma nikotynę, jednak nie ciągnęło mnie przez to do fajek i nie było też problemu jak się skończyło. Chociaż ostrożność jest na pewno wskazana.
Swoją drogą to prawda, że tabaka nie uzależnia tak bardzo jak fajki? Chyba muszę zapytać na tagu dla wciągaczy,
  • Odpowiedz
@Jakis_Leszek:
Tak, mam odpowiednie przybory( ͡~ ͜ʖ ͡°) Właśnie najchętniej to bym wrócił do rapee, a zwykłą tabakę to tak raczej z braku laku kupiłem, przy okazji zakupów spożywczych.
Swoją drogą rapee potrafi mega podbijać różne fazy.( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Swoją drogą to prawda, że tabaka nie uzależnia tak bardzo jak fajki? Chyba muszę zapytać na tagu dla wciągaczy, jak to z tym jest...


@mindrape: IMO mniej bo paląc działa szybciej, niż rapee. Chociaż w rapee możesz tak zwiekszyć dawke, że doprowadzasz się do wymiotów więc to tez inne działanie.

Z drugiej strony działanie rapee jest dłuższe po fazie wymiotów pobudzenia i klarownośc jest na wysokim poziomie przez długi czas. Ale im
  • Odpowiedz
@Jakis_Leszek
Ja brałem kiedyś rapee zanim się załadowały grzyby i w połączeniu z medytacją, myślę, że zrobiło mi to dobry podkład pod tripa.
Później raczej nie dociągałem, chyba że na zejściu może.
Co ciekawe kiedyś miałem jeden sort z polskiego sklepu i wydawał mi się bardzo słaby
w porównaniu do poprzednich, ale jak wciągnąłem po jaraniu zioła to przechodziły mnie bardzo przyjemne fale energii, coś jak po emce i ogólnie ciekawy
  • Odpowiedz
@mindrape: Ja na peaku wciągałem i zbijało psychodelę wiec nie było to dobre rozwiazanie. Chociaż na bad tripa spoko bo daje klarowność i go lekko zbija...
Chociaż bad tripy są po to aby się z nimi mierzyć;)
  • Odpowiedz