Wpis z mikrobloga

@niedoszly_andrzej: W sumie to mnie najbardziej z tego tekstu zaskoczyło, że w Indiach obecnie jest tylko 8 mln buddystów. Nie wiedziałem. Nie zastanawiałem się nad tym, ale myślałem że będzie ich tam dużo więcej.

Niesamowite w kontekście tego jak niewyobrażalnie dużo ludzi mieszka w Indiach (niemal 1,5 miliarda!), oraz w kontekście tego, że buddyzm przecież powstał w Indiach.
  • Odpowiedz
@niedoszly_andrzej: Nie dziwię się, że wielu odrzuca ambedkaryzm jako buddyzm. O ile reinkarnację można uznać za element dodatkowy, bez którego religia ta może się obejść (w szczególności, że reinkarnacja jako przechodzenie "ja" to domena... dżinizmu, a nie buddyzmu), to trudno mi wyobrazić sobie buddyzm bez anatta. Niektórzy religioznawcy uznają wręcz, że powstał on w opozycji do hinduizmu, właśnie przez wprowadzenie tej koncepcji.
  • Odpowiedz
@Prekambr: nie wydaje mi się żeby to było możliwe. W sensie (na tyle ile wiem) ten "zachodni" buddyzm to też buddyzm. Nie jedyny ani nawet najliczniejszy (jak chcieliby niektórzy jego proponenci dla których większość/ duża część azjatyckiego buddyzmu to "wypaczenia"), ale jednak buddyzm.

Istnieje on równolegle do bardziej/ skrajnie czarodziejskich nurtów, ale nie widzę (ja to pal sześć, ale wielu tradycyjnych liderów buddyjskich nie widzi) powodu dla którego to nie
  • Odpowiedz