Wpis z mikrobloga

#chemia #chemiafizyczna #studbaza #pwr

Mirki, jaka jest definicja iloczynu rozpuszczalności, ale tak żeby była poprawnie fizycznie? "Iloczyn stężeń jonów substancji trudno rozpuszczalnych w roztworze" jako definicja nie przechodzi u prowadzącego...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kurazjajami: no bo ta definicja jest co najmniej niekompletna. Zapomniałeś o "podniesionych do odpowiednich potęg będących współczynnikami stechiometrycznymi w równaniu dysocjacji". Poza tym wypada zdefiniować co to są substancje trudno rozpuszczalne? Uważasz, że iloczyn rozpuszczalności dla chlorku sodu nie ma sensu fizycznego? O iloczynie rozpuszczalności mówimy w przypadku istnienia równowagi, a więc mowa o roztworach nasyconych - takich które są właśnie w równowadze termodynamicznej z nierozpuszczoną solą (nazywaną często po
  • Odpowiedz
@Iperyt:

podniesionych do odpowiednich potęg będących współczynnikami stechiometrycznymi w równaniu dysocjacji


W sumie to też dodałem i wciąż nie uznał mi tego. Chodzi o K. Janusa :>
  • Odpowiedz
@kurazjajami: . Tak jak już wcześniej pisałem, ważne jest to, że roztwór musi być nasycony. W innym wypadku możemy mówić co najwyżej o iloczynie jonowym, ale nie rozpuszczalności. Nie wspominałbym też o tym, że substancja musi być słabo rozpuszczalna - dla każdego roztworu elektrolitu (nawet mega dobrze rozpuszczalnego azotanu srebra) można przecież wyznaczyć stężenia molowe jonów w roztworze, a więc zdefiniować iloczyn rozpuszczalności.
  • Odpowiedz
@kurazjajami: Najprostsza definicja: iloczyn odpowiednich potęg stężeń jonów (stężeniowy) lub aktywności jonów (termodynamiczny) znajdujących się w nasyconym roztworze elektrolitu. W określonej temperaturze dla danego związku ma wartość stałą. Dodaj też odpowiedni wzór dla przykładowej soli ulegającej w roztworze reakcji dysocjacji elektrolitycznej.
  • Odpowiedz