Wpis z mikrobloga

Mirki z Poznania

Po kilku dobrych latach wynajmowania, wygląda na to, że trzeba rozejrzeć się za własnym M w Poznaniu.

Jestem w tym temacie kompletnie zielony i chciałbym podpytać o Wasze doświadczenia z tym tematem, najlepiej dotyczące rynku mieszkań w Poznaniu, ale wszelkie rady będą dla mnie cenne.

Chciałbym poszukiwać czegoś 2pokojowego, do 50m2 (na więcej nie stać i nie potrzeba xD) w cenach do 300k (połowa moja w gotówce, połowa pożyczona po rodzinie) z ew. pewnym zakresem kredytowania, ale wiadomo, chciałbym tego uniknąć.

#poznan #mieszkanie #nieruchomosci #pytaniedoeksperta #kiciochypyta #szukaniemieszkania
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@steelhead: a co tu filozofowac. Przeglądasz oferty, oglądasz na żywo i kupujesz co się podoba. Nikt nie zna twoich potrzeb więc pytaj bardziej konkretniej. W tej cenie masz szeregowe pod poznaniem jbc. Ale dojazd trzeba doliczyć
  • Odpowiedz
@steelhead: jeśli Ci aż tak bardzo nie zależy żeby to kupować natychmiast, to ja bym się wstrzymał z rok może dwa. Ceny teraz to jest jakiś kosmos, deweloperzy sobie wybierają lokatorów a nie odwrotnie. Wiecznie tak nie będzie, za jakiś czas będzie załamanie i oszczędzisz na pewno więcej niż wydasz na wynajem do tego czasu.
  • Odpowiedz
@steelhead: do 300k to raczej tylko ~48m2 w wielkiej płycie i to zapewne do większego lub mniejszego remontu (biorąc pod uwagę sensowne lokalizację z linia tramwajową w pobliżu)

i mówię to jako osoba która mieszkania szuka od pół roku. nowe bloki to niestety minimum 400k (2p+ak) lub 500k (3p+k) i jakby tego było mało, to zakupu trzeba dokonać dwa lata przed oddaniem kluczy (Budimex, ATAL)

i najprawdopodobniej też się wstrzymam
  • Odpowiedz