Wpis z mikrobloga

Mieszkalem na Złotych Lanach, najpierw się bawiłem na ogrodniku, potem chodziłem na spacery z dziewczynami, potem na przechadzki z żoną, a teraz pracuje w Straconce i mam tam kawaleczek.
Często bywałem tam 3-4 lata temu, muszę znowu zajrzeć.
  • Odpowiedz
@Xeni323: Zalezy kiedy, gdzie...
My np mielismy klase ax to znaczy polowa miala praktyki w zakladach (w tym ja) a polowa na warsztatach (filarowa, ogrodnik).
Ludzie z warsztatow ogolnie spoko, nie slyszalem zeby cos odwalali, ale dramat sie zaczal, kiedy "na warsztatach mieli duzo pracy" i kazali nam w ramach LEKCJI pomagac na warsztatach! Nie po to polowa klasy chodzila po zaklaach szukajac "zatrudnienia" zeby potem za friko gotowac w
  • Odpowiedz