Wpis z mikrobloga

@Conquer: a nie mogłeś zerknąć jak wygląda to? Tak właściwie to wszystko, bo przecież nie wiemy czy sanki są proste, czy wahacz nie wystrzelił w kosmos, czy wtedy nie popchnęło całego układu kierowczego w bok i nie zmieliło wszystkiego
  • Odpowiedz
@Conquer: zepsuło się lewe koło. :)

A na poważnie pewnie poszedł wahacz, zwrotnica, podejrzewam że amortyzator też dostał. Czyli w sumie praktycznie cała kolumna mcphersona. Magicy nie takie rzeczy naprawiali.
  • Odpowiedz
@Conquer: zależy jak. Wystarczyło odczepić drążki kierownicze i pokręcić wtedy i byś wiedział czy układu kierowniczego nie zmieliło. I tak stawiam, że jak wahacz poszedł cały, to samochód już może 4 ślady robić, bo sanki mogły pójść do środka
  • Odpowiedz
@Conquer: no i widzisz, wahacz cały poszedł z łącznikiem, bo koło ci się cofnęło do błotnika. Wahacz wiesz do czego jest zamontowany. Jak poszedł taki strzał w bok, to ci sanki mogło wygiąć. Jak ma ci się zresztą koło skręcać dobrze jak ci sie o błotnik pewnie haczy ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@Norskee: sanki do naprawy (wymiany) czy już auto do fabryki Gilette? Aż tak się nie znam.. I może ktoś mi powie, jak na lawete nim wjechać? Boje sie że jak go wciągarka pociągnie to sie bardziej posypie :/
  • Odpowiedz