Wpis z mikrobloga

Zrób strajk kobiet w poniedziałek, a potem narzekaj, że kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni. #lewackalogika
W życiu jako pracodawca nie zatrudnię kobiety - szkoda narażać firmę na straty.

Witamy #polityka na uczelniach. http://www.wls.uw.edu.pl/

Komunikat Dziekana WLS

Szanowni Państwo,

W związku z bardzo licznymi sygnałami, jakie odbieramy od pracowników i studentów, musimy liczyć się w dniu 3. października br. ze znaczną absencją pracowników administracji, pracowników naukowo-dydaktycznych oraz studentów. W związku z tym informuję, że w poniedziałek, 3. października, mogą wystąpić znaczne ograniczenia w funkcjonowaniu administracji Wydziału oraz jego poszczególnych jednostek. W chwili obecnej nie jesteśmy także w stanie przewidzieć, które z zajęć dydaktycznych odbędą się. Informuję także, że ze względów organizacyjnych oraz formalno-prawnych, Wydział nie będzie w stanie zapewnić zastępstw pracowników, którzy w poniedziałek przedłożą zawiadomienie o wykorzystaniu jednodniowego urlopu na żądanie. Ponieważ Wydział nie może zagwarantować regularnego trybu przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, nie dostrzegamy podstawy prawnej do uznania nieobecności studentów na zajęciach jako nieobecności nieusprawiedliwionej.


#neuropa #4konserwy
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Siotson: wczęsniej lewary i feminazistki biegały z głupimi transparentami i darły mordę, ale można było na to nie zwracac uwagi. Teraz ta ich głupota już się zaczyna niebezpieczna robić
  • Odpowiedz
@Basiura89: Ja rozumiem, że można strajkować, ale robić to w poniedziałek i właściwie wymuszać na kobietach urlopy? To chore.
Nawet jeśli przyjdzie garstka w skali kraju, ale będzie to temat medialny -> każdy pracodawca będzie miał w głowie myśl, że kobiety w każdej chwili mogą mu sparaliżować firmę.
  • Odpowiedz
a kiedy mają strajkować? W weekend?


@Lipathor: wszystkie większe demonstracje polityczne są organizowane w weekendy bo ludzie mogą swobodniej się na nich pojawić i nie paraliżują miast. Nawet KOD to wie - przecież swoje imprezy robili w weekend. Narodowcy to wiedzą - marsz 11. listopada. Korwin to wie - marsz 8. października.

Sukcesem będzie jak Ty w ogóle kogokolwiek w życiu zatrudnisz.


@MinDobrejZmiany: już mam zatrudnione parę osób.
  • Odpowiedz
@Lipathor: aaaa, czyli to jest strajk przeciwko pracodawcom? A to nie wiedziałem.
Sądziłem, że przeciwko polityce PiS - wtedy niezła by była niedziela.

Szkoda, że skutek będzie ten sam - pracodawcy będą preferować mężczyzn.
  • Odpowiedz
@Lipathor: który można zrobić w sobotę. A w poniedziałek jest strzałem w stopę wszystkim kobietom, które będą w przyszłości dyskryminowane przy zatrudnieniu. Kolejny sukces feministek.
  • Odpowiedz
@Lipathor: raczej odwrotnie. Pracodawca, który planuje z wyprzedzeniem działania firmy woli rekrutować tych, którzy pewnego dnia nie pójdą nagle grupą na urlop na żądanie pod wpływem jakiejś ideologii.

Poniedziałkowy strajk nie jest stanem wyższej konieczności bo mógłby się spokojnie odbyć w sobotę. Może sam strajk jest, ale poniedziałkowy strajk na pewno nie.
  • Odpowiedz
@Siotson: widzisz, bo marsze KODu są po to zeby ekipa organizująca mogła sie pokazać na tle tłumów. Strajk kobiet to strajk - ma być przykry i pokazać poświęcenie zeby zwrócić uwagę. Co działa, patrz fakt że o niego gardlujesz na portalu ze śmiesznymi obrazkami wykop pe el. A wizja pracodawcy nie zatrudniającego kobiet ze względu na jeden dzień w 2016 jest śmieszna, tak samo jak łączenie z problemem dyskryminacji płacowej
  • Odpowiedz
@Siotson: i serio odrzucasz kompetentne kobiety bo ten strajk? Powodzenia w januszowaniu xD

I daj jakiś no go zone w okolicach Londynu. Pojadę, sprawdzę. I tę wojnę, bo nie raczyłeś sie odnieść
  • Odpowiedz
i serio odrzucasz kompetentne kobiety bo ten strajk? Powodzenia w januszowaniu xD


@omik: Eh... po co ja się produkuję, skoro logiczne myślenie u ciebie kuleje. Tu nie chodzi, że jeden pracodawca odrzuci zatrudnienie kobiet. Tu chodzi o to, że istnieje kolejny argument by kobiety nie zatrudniać (już i tak mają gorzej bo są słabsze fizycznie, zachodzą w ciążę itp.) - tyle feministki walczą o równouprawnienie, a same podkładają argumenty by dzielić
  • Odpowiedz