Wpis z mikrobloga

@stonefree: Wiem, powinno się dać sprawdzić skąd jest po numerze seryjnym, zapewne z tyłu główki. Jeżeli nie znajdzie gitary, to znaczy, że podróba. Dochodzi oczywiście sfera jej aktualnego stanu, ale o tym się nie mogę wypowiedzieć.
@dark_Globe:
  • Odpowiedz
@Nasu: nie chodzi o kwestię oryginalności. To, że to Fender nie jest gwarancją, że ta gitara brzmi dobrze. Niejedna o wiele tańsza podróbka brzmi lepiej od niektórych Fenderów. Wszystko zależy od dobrej deski
  • Odpowiedz
@dark_Globe: po samym zdjęciu powiedziałbym, że nie. Jak bardzo ci zależy to możesz go ograć, ale sądząc po tym, że 800 zł za gitarę to dla ciebie dużo to raczej nie jesteś na tyle obeznany żeby zauważyć różnicę. Za 800 zł raczej nie kupisz przyzwoitego stratocastera, za jakieś 1000-1300 są squiery classic vibe, które są całkiem spoko. Jak nie zależy ci na tym, żeby to był strat to polecam używane
  • Odpowiedz
@stonefree: Szkoda bardzo skoro 70% brzmienia gitary to przetworniki, 20% a 10% reszta. @dark_Globe: Gitary takiego typu jak dla mnie należą do najwygodniejszych do gry, jeżeli dobrze Ci leży to możesz ogarnąć osprzęt tak żeby zbudować brzmienie, które cię interesuje. Co do samej gitary weź kogoś kto długo gra na elektrykach niech obejrzy ogra i sprawdzi czy nie ma większych wad.
  • Odpowiedz
@progresywny: chyba na odwrót ( ͡° ͜ʖ ͡°) 70% procent brzmienia to drewno, jak gitara gra dobrze niepodłączona i deska dobrze rezonuje, to też będzie grać dobrze podłączona (z dobrymi pickupami)
  • Odpowiedz