Gratuluję twórcom Soredemo Sekai wa Utsukushii - chyba czytają mirko, bo... postacie nagle przestały #!$%@?ć. Teraz młodzi są zakochani w sobie po uszy i pełni poświęcenia cały czas, a to bardzo dobrze, bo nie mogłem znieść, jak kłócili się jak pięcioletnie dzieci. Bardzo mocno się zawiodę, gdy autorom zachce się wrócić do tych kłótni w kolejnym odcinku.

Poza tym fabuła idzie w dobrym kierunku - nieoczekiwany zwrot akcji był tu bardzo potrzebny.
Obejrzałem sugerowane przez @80sLove, @lmao i @bastek66 serie, a dokładnie ich pierwsze trzy odcinki.

Bokura wa Minna Kawaisou - naprawdę przyjemna seria. Zapowiada się porządny komediowy romans na wysokim poziomie. Fabuła nie jest niepotrzebnie zakręcona, kreska - choć trochę nietypowa - jest niezła, całkiem ciekawy styl i realizacja, generalnie na plus.

Soredemo Sekai wa Utsukushii - chyba pierwszy raz oglądam anime, w którym bohaterowie zarówno #!$%@?ą, jak i satysfakcjonują. Raz są
@Woozie321:

jeszcze co do Mahouki


Nie no, jak tak nie dramatyzuję jak kolega @80sLove - póki co oglądam aż mi się nie znudzi, ale szału nie ma i nieszczególnie polecam, ot co

Ty, to chyba dla Ciebie większość animców ma jako głównych bohaterów dwunastolatki :O


Może prościej - nie oglądam serii o przygodach desek :D W Black Bullet owszem jest loli, później się ich robi więcej, ale to co innego. Szkolne
@Woozie321: Masz wyjątkową słabą tolerancję, bo ja uważam Soredemo Sekai wa Utsukushi (napisałem z pamięci :D) za jedną z najbardziej sympatycznych jakie kiedykolwiek obejrzałem. Ostatnia taka sympatyczna to było Kemono no Sooja: Erin.