@fortySeven: chłopie, czapka z mej głowy przed Tobą. Mam dwoje małych dzieci, w tym jedno niespełna dwumiesięczne i mogę się jedynie domyślać, ile wewnętrznej siły Cię to kosztowało. Wszystkiego dobrego życzę Tobie i rodzinie.
Siema Mirki i Mirabelki w 2020 roku! Wracamy do was po dłuższej przerwie ( ͡°͜ʖ͡°) A jak wracamy to #rozdajo - tym razem zestaw kosmetyków Sonax i świeży kalendarz od Liqui Moly na ten rok! Losowanie jutro o 12:00. Tym razem zwycięzców będzie 2, wysyłka tradycyjnie na nasz koszt.
Mirki, jedziemy właśnie z żoną do jej rodziców. Oni jeszcze nie wiedzą że kupiłem nowy samochód. Już nie mogę się doczekać miny teścia kiedy wjadę do nich moim gran coupe. Typ nigdy mnie nie lubił, od początku był przeciwny naszemu małżeństwu. Dyskredytował mnie w oczach rodziny i znajomych, mówił że nie bedzie mnie stać na utrzymanie dziecka, śmiał się że gram w gierki i siedzę cały dzień na komputerze. Tylko że mnie
Oto moje cele na ten 2020 rok: - odłożyć na koncie 30k (cholernie ciężko bo jestem zwykłym szarakiem a nie #programista15k) - minus co najmniej 20kg zbędnego balastu noszonego na sobie - język angielski B2/C1 - pomyśleć nad przebranżowieniem się - 500km
Mircy, wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku (。◕‿‿◕。) Dużo sukcesów zdrówka i wszystkiego co spaniałe w 2020 roku. Jesteście dla mnie najlepsi 乁(♥ʖ̯♥)ㄏ
@kanapka_z_keczapem: Obejrzałem kilka seriali na Netflixie i jakoś nie natknąłem się na tą "promocję LGBT". Za to udzieliło mi się zakażenie Wykopem, zacząłem podświadomie rejestrować ilu jest czarnoskórych.
1. Masz SWOJĄ pustą działkę budowlaną. 2. Przyjeżdżasz na nią a tu zwały gruzu, połowa rozkopana i stoi na niej ogrodzony barak z napisem "Wstęp wzbroniony". 3. Jedziesz na policję. 4. Policja ma to w nosie i każe udać się z tym do nadzoru budowlanego, aby ustalić kto to zrobił. 5. W nadzorze budowlanym informują, że będzie kara za nielegalnie postawioną nieruchomość. Nie ważne czyj ten barak, ale jest pan właścicielem ziemi. ( ͡°͜ʖ
@JanuszKarierowicz Miałam taką sytuację latem jak weszliśmy z rodziną nieplanowanie do takiego eleganckiego sklepu po koszulę dla taty. Sprzedawczyni tak nas olała i wszystko z takim wysiłkiem robiła, że powiedziałam że kupimy gdzieś indziej bo tutaj nikt nie doradzi
@JanuszKarierowicz: w wielu, zwłaszcza drogich, sklepach detalicznych jest właśnie strategia lekkiego zbywania klienta czy nie nadskakiwania nad klientem - traktując go jako zbyt mało majętnego na zakupy w naszym sklepie. To powoduje u klienta złe samopoczucie, spowodowane nadszarpniętym statusem społecznym. Które najszybciej i najprościej może poprawić udowadniając że może dużo wydać w naszym sklepie. Technika stara jak świat w handlu.