Mirki to jest jakiś żart. Pół roku temu popsuła mi się karta graficzna zamówiona w sklepie morele. Oddałem ją na
reklamację, karta została naprawiona przez serwis. Po podłączeniu "naprawionej" karty okazało się, że jest z nią ten
sam problem, więc nie wiem na czym miała polegać ta naprawa, ale karta w zasadzie wróciła w takim samym stanie, z tym
samym problemem. Długo nie myśląc oddałem kartę ponownie na reklamację, po 2 tygodniach
reklamację, karta została naprawiona przez serwis. Po podłączeniu "naprawionej" karty okazało się, że jest z nią ten
sam problem, więc nie wiem na czym miała polegać ta naprawa, ale karta w zasadzie wróciła w takim samym stanie, z tym
samym problemem. Długo nie myśląc oddałem kartę ponownie na reklamację, po 2 tygodniach
źródło: comment_15989813330kY4RavQ6NvAGjEj5gEtXs.jpg
Pobierz
źródło: comment_1605627523ypMWsvbj6QMXg5RfoF5qo4.jpg
Pobierz