Hieny, wiadro pomyj i "bilokacja". Burzliwa sesja o toruńskim SOR

Rezydenci o pracownikach zmuszanych do bilokacji i zastraszaniu, dyrekcja szpitala - o politycznej grze, a część lekarzy z Bielan - o wiadrze pomyj. Nadzwyczajna sesja sejmiku odbyła się w cieniu konfliktu wokół Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 74
- Odpowiedz





Komentarze (74)
najlepsze
I jedno powiem, lekarze to tam są panowie i władcy. Jak do lekarza nie powiesz "szanowny panie doktorze" a samo "doktorze" czy per "pan" to PAN LEKARZ patrzy się na ciebie jak g---o przyklejone do buta i TARANUJE.
Ale to na oddziale. Nieważne jakim, powiem tylko: nie na parterze, nie na pierwszym piętrze ;).
tak właśnie wygląda praca, tym doktorkom się się przydała praca w
Otóż nie. Już pierwszego dnia ostrzegano mnie, że lekarze mają tu ego gigantyczne i do nich trzeba się odzywać jak do pana i władcy, a oddział to ich folwark
@Cozwykopem: Wystarczyłoby uwolnić limity na studiach. Jakby na miejsce takiego łapiducha czekało 10 innych w kolejce to inaczej by śpiewał.
@Gandalf_bialy: bo pewnie jest dziura w grafiku i na SORze NIE MA ŻADNEGO LEKARZA na dyżurze... w Polsce norma.
@Dadas77: Ale co z tego wynika, że jesteś lekarzem i pracujesz na SOR? Nie śpisz w pracy w nocy i nigdy nie widziałeś śpiącego w pracy lekarza? Takiej deklaracji bym oczekiwał.
W sumie i tak bym nie uwierzył, inny lekarz tu na wykopie wprost deklarował, że śpi w