Małe Kalendarium
10.08.2026
Hakerzy twierdzą, że ukradli dane ponad 18 milionów Polek i Polaków z firmy MyDr
Firma MyDr ogłosiła właśnie, że bada poważny incydent bezpieczeństwa w swojej sieci. Rzekomi sprawcy tego incydentu wcześniej skontaktowali się z nami i twierdzą, że są w posiadaniu danych pacjentów wielu polskich przychodni. Według włamywaczy w ich rękach znalazło się 18 814 422 unikatowych numerów PESEL.
MyDr to jeden z największych polskich dostawców systemu Elektronicznej Dokumentacji Medycznej, obsługujący tysiące punktów ochrony zdrowia. Możecie nie wiedzieć, że ta platforma przetwarza wasze dane - używają jej wasi lekarze i to oni wprowadzają dane waszych wizyt i recept. Sama firma MyDr twierdzi, że obsługuje 3 miliony wizyt miesięcznie i wystawienie 2,7 mln recept miesięcznie. Nie podaje liczby użytkowników, którzy są obsługiwani przez jej systemy w placówkach ochrony zdrowia.
źródło: Zaufana Trzecia Strona
12.08.2026
Komunikat po spotkaniu Połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa
Na polecenie wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego dalsze działania w tej sprawie podejmowane są w ścisłej koordynacji z ministrem koordynatorem służb specjalnych, ministrą zdrowia, prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz Prokuraturą Krajową i Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości.
Po identyfikacji, czyje dane zostały w sposób nieuprawniony przejęte przez cyberprzestępców, będą one sukcesywnie przekazywane do serwisu bezpiecznedane.gov.pl, w którym każdy będzie mógł sprawdzić, czy ten incydent dotyczy go bezpośrednio. Z uwagi na to, że administratorem danych są poszczególne gabinety lekarskie oraz placówki ochrony zdrowia, proces przekazania danych do serwisu bezpiecznedane.gov.pl może zająć kilka dni.
źródło: Serwis Gov.pl
24.08.2026
Incydent MyDr
Minęły około dwa tygodnie od dnia, w którym dowiedzieliśmy się, że doszło do włamania do naszych systemów. To były najtrudniejsze dwa tygodnie w historii tej firmy. Wiem jednak, że były one znacznie trudniejsze dla naszych klientów i pacjentów, osób, które znalazły się w sytuacji, na którą nie miały wpływu.
W najbliższych dniach rozpoczniemy oficjalne informowanie placówek medycznych zgodnie z RODO i pomożemy im w komunikacji z pacjentami. Na tym etapie przyjmujemy z ostrożności celowo szerokie podejście do procesu informowania.
Za pośrednictwem placówek medycznych informacja może dotrzeć do około 18 milionów osób, których danych na obecnym etapie analizy nie możemy wykluczyć z zakresu incydentu. Grupa ta została określona z ostrożności i obejmuje osoby, których dane, przede wszystkim o charakterze historycznym (pochodzące z kwietnia 2024 roku lub wcześniejsze), znajdowały się w środowisku objętym incydentem.
źródło: MyDr
24.08.2026
Wyciek danych z MyDr. Wtedy informacje mają trafić do serwisu bezpiecznedane.gov.pl
Opóźnienie wynika z tego, że najpierw musi skończyć się praca policji – tłumaczy wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Zapewnia on, że uruchomienie serwisu jest na ostatniej prostej.
To jest kwestia kilkudziesięciu godzin – nie będę pospieszał – ten tydzień jest perspektywą, która jest realna – policja dłużej zabezpieczała te dane – mówi Standerski w rozmowie z dziennikarzem RMF FM.
źródło: RMF24
26.08.2026
Dane z wycieku w firmie MyDr nie trafiły jeszcze do bazy serwisu

źródło: bezpiecznedane.gov.pl
Podsumowując: psy szczekają a karawana jedzie dalej
Klasyka w wykonaniu naszych urzędników i polityków. Najpierw konferencje w blasku fleszy, wielkie słowa o „zarządzaniu mechanizmami bezpieczeństwa”. Ministrowie rzucają hasłami i pustymi obietnicami – mijają 2 tygodnie od oficjalnych informacji o wycieku (tym samym co najmniej 3 tygodnie od orientacyjnej daty włamania) i w sumie to nic się nie dzieje.
Na stronie bezpiecznedane.gov.pl głucha cisza.
Za to administratorzy danych osobowych w znakomitej większości również nic nie robią, mimo że cyberatak mógł dotyczyć danych z 12 tys. placówek medycznych. Zgodnie z przepisami RODO placówki te jako administratorzy mają bezwzględny obowiązek zgłosić taki incydent do UODO w ciągu 72 godzin od momentu stwierdzenia naruszenia. Tymczasem nie śpieszy im się - jak informował Rynek Zdrowia 19 sierpnia: „Do Urzędu Ochrony Danych Osobowych wpłynęły setki zgłoszeń dotyczących wycieku danych pacjentów po cyberataku na oprogramowanie firmy MyDr”.
A jeżeli chodzi o pacjentów i poszkodowanych, to nie zaskoczę Was mówiąc, że ci są na szarym końcu kolejki, bo nikogo specjalnie nie obchodzą. MyDr dopiero 2 dni temu zapowiedział, że łaskawie „w najbliższych dniach rozpocznie oficjalne informowanie placówek medycznych zgodnie z RODO”, a dopiero potem zajmie się komunikacją z pacjentami.
Hakerzy potrzebowali zaledwie kilkunastu minut, żeby pobrać całą bazę danych (jeśli użyli konta w tej samej infrastrukturze AWS), albo maksymalnie kilku godzin, gdyby pobierali te dane tradycyjnie na własne zewnętrzne nośniki. Tymczasem instytucje państwa oraz firma odpowiedzialna za wyciek po 14 dniach nie zrobiły absolutnie nic, aby zabezpieczyć poszkodowanych (PESEL trzeba było zastrzec samemu).








Komentarze (144)
najlepsze
@metsys_lodreip: u nas tak ze wszystkim. Spychologia
Obiecali? No obiecali. Na uj więc drążyć temat i im przypominać co dwa tygodnie. Uśmiechnijcie się brygado!
@Pawel993: Konkretnie to, co wiceminister Standerski zadeklarował, że zrobią, a wciąż nie zrobili, o czym traktuje znalezisko. Wystarczająco konkretnie?
Można natomiast dyskutować o odpowiedzialności państwa na poziomie regulacji. Dane medyczne są chronione przez RODO i polskie przepisy dotyczące dokumentacji
Dokładnie tak jak mówisz, jedynie do czego można się przyczepić to fakt, że sama Polska nie ma rządowego systemu do trzymania takich danych który byłby łatwo integrowalny z dostawcami, tylko musiała to robić jakaś prywatna firma...