Brutalna interwencja policji. Kolano na plecach i kajdanki. Mamy nagranie!

Zwykły obiad w łódzkim barze zakończył się policyjną interwencją. Funkcjonariusze podejrzewali, że mężczyzna przyjechał samochodem pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Gdy odmówił wylegitymowania i badania, został obezwładniony i zakuty w kajdanki. Oba testy dały wynik negatywny, a mężczyznę zwolnio
- #
- #
- #
- #
- 269
- Odpowiedz





Komentarze (269)
najlepsze
@pasta_alla_carbonara: tylko, że to "podejrzenie" powinno opierać się na konkretnych posiadanych przez funkcjonariusza informacjach lub obserwowanych okolicznościach, które mogą zostać obiektywnie zweryfikowane. Samo ktoś coś komuś powiedział bo tak mu się wydaje to za mało
|
Zadaniem policji po otrzymaniu zgłoszenia nie jest żadne „rozpoczęcie wyjaśnień”, lecz podjęcie czynności sprawdzających, których celem jest ustalenie rzeczywistego stanu faktycznego.
Zgodnie z art. 2 § 2 KPK, podstawę wszelkich rozstrzygnięć muszą stanowić prawdziwe ustalenia faktyczne. Co więcej, art. 2 § 1 pkt 1 KPK jasno wskazuje, że celem przepisów jest to, aby sprawca został wykryty, a osoba niewinna nie poniosła odpowiedzialności.
Natomiast
@disney2135: Niby pare lat służby, a już mu nie odrósł :)
Tak, tego typu "prewencyjne" akcje są nielegalne. Nie ma podstaw do rutynowej kontroli kierowcy pod jakimkolwiek kątem. Zawsze musi być podstawa faktyczna. Oczywiście jak odmówisz, to Cię skują i zawloka na badanie kwi, ale potem wygrasz w sądzie jak dasz radę sie z tym bujać.
Wyobraź sobie rutynową kontrolę paserów i złodziei. Zatrzymują Cię na chodniku i pobieraja odciski palca czy nie
psy powinne byc j----e od góry do dołu za brak kompetencji i nadużycia
Zastają kolesia w lokalu gastronomicznym i chcą go legitymować za jazdę pod wpływem. Przecież to jest jakiś absurd. Pomijam to że mógł w lokalu się napić piwa, ba, mógł tam przyjść piechotą. W żadnym momencie nie potwierdzono opcji że przyjechał autem. Zglebili, skuli i zawieźli na
Co im da że wyciągną gościa z knajpy?. Konfidenciarz pójdzie na świadka?. A jak sobie chlapnie sete w knajpie to co udowodnią?.Z resztą wyciąganie kogoś na podstawie takiego tefelofonu to raczej też jest dyskusyjne.
Ja kiedyś jechałem za pijanym kierowcą busa na autostradzie to przez 40-kilka minut i 4 telefonach nikt go nie zgarnął z trasy. W końcu gościu zjechał sobie, ja za nim. On pojechał w prawo, ja w
... a cała telewizja jest zasrana paradokumentami o bohaterskich policjantach. Niczym innym.
Chciałbym zobaczyć kto go kształcił do poziomu rzekomego doktora. Patologia na kółkach. Szkoda, że mamy tak łaskawe i bierne społeczeńśtwo bo typ powinien odpowiedzieć społecznie za bycie byłym