Ale to jest zwykłą sekretarka pijąca kawę i przekładająca papieru. Każda osoba z wykształceniem jest w stanie to zrobić. Obsługi komputera czy drukarki jak nie nauczyli na informatyce to się nauczy w pracy. I za co ona ma tyle dostawać? No studiów medycznych do tego nie potrzeba. Dajcie wie ej salowym I pielęgniarka. Lub podzielcie zabiegi kontraktów ów zgodnie z tym aby ludzie na etatach też zaczęli uczciwie zarabiać.
@frey0527: no p------e to jest. Rejestratorka, która odbiera telefony i robi jakieś podstawowe rzeczy na komputerze ma dostać 8900 zł. A potem przychodzi taki lux med i mówi że jak powiatowi się nie opłaca tego prowadzić i oni chętnie przejmą. Przypadkowo też MZ swoimi ludźmi i zmieniają ustawy tak, żeby im się opłacało.
No to dobrze wiedzieć, że mając w szpitalu dużo bardziej odpowiedzialne stanowisko będę zarabiał tyle samo co te kawopijki XD Nie no nie twierdzę, że tylko kawę piją ale spoko, że osoba odpowiedzialna za papier w drukarce i wpisanie pacjenta na listę, zarobi tyle samo co osoba zajmująca się infrastrukturą krytyczną.
Jestem zmuszony przebranżowić się z IT (w zasadzie to wrócić do "starego" zawodu) i w fabrykach w Wielkopolsce proponują mi maks. 7500zł brutto na stanowisku automatyka na 3 zmiany. Człowiek młody był i głupi, pchał się w techniczne zawody...
@CalibraTeam: jeszcze pamiętam, jak z 10 lat temu chłopaki w liceach na mat-fizach i w politechnikach śmiali się z dziewczyn na europeistyce, że po tym pracy nie ma. A tu wchodzi rząd Tuska i kapitan państwo i proszę, nagle byle urzędnik, czy osoba wpisująca dane do komputera zarabia więcej niż inżynier z magistrem.
@Reretos: haha tak było też 20 lat temu, teraz mi jako inżynierowi nie jest do śmiechu, z rok na rok coraz biedniejszy względem średniej krajowej, chyba trzeba sie przebranżowić na jakiś zawód medyczny...
To się nie może nie zawalić. Pensje urzędników, których jedynym skillem jest obsługa komputera (pod baczną obserwacją help deska, bo jak się ikonka na pulpicie przestawi to kaplica) zarabiają tyle ile inżynier z doświadczeniem. Tak samo urzędnicy, tak zawody medyczne i wiele innych. Pensje w sektorze publicznym to skandal, zwłaszcza jak się liczy nie tylko podstawę, a pełną pensję, którą wszelakiej maści związkowcy strzegą jak najważniejszej tajemnicy
Choć zapewne podmioty zatrudniać chętniej będą osoby z niższym wykształceniem na to stanowisko, współczynnik 0,78), to absurdalnie jest patrzeć na to, że magister czegoś nieokreślonego, mianowany sekretarką medyczną w teorii, może otrzymać podstawowe wynagrodzenie wyższe (współczynnik 1,0) niż magister zawodu medycznego bez specjalizacji - fizjo, piel, diagnosta, ratownik, farmaceuta - współczynnik 0,94 lub ze specjalizacją 1,02. Czujecie to?
Muszę doprecyzować 0,94 zawód medyczny na poziomie licencjata lub wykształcenie średnie ze specjalizacja (dawna ścieżka), 1,02 zawód medyczny z mgr bez specki lub licencjat ze specjalizacją (też najcześciej dawna ścieżka, kiedy cz. zawodów miała kształcenie niejednolite) i wsp. 1,29 dla zawodów medycznych innych niż lekarz i lekarz dent. ze specjalizacją (o ile w podmiocie leczniczym nie ma oporów z uznawaniem specjalizacji) pod płaszczykiem "nie potrzebujemy specjalistów do wykonywania twojego zakresu obowiązków" jednocześnie
Komentarze (114)
najlepsze
źródło: jfr6ueryw5d39ajm5xr9ibobc231z41y
Pobierzźródło: adad
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
Człowiek młody był i głupi, pchał się w techniczne zawody...