Państwowe przetargi wykluczają polskie firmy. Zostały HP i Dell.

Urzędy panśtwowe pod pozorem wymogu posiadania dwóch certyfikatów ustawiają przetargi pod dwie firmy. Jeden polski producent nawet oba wyrobił, ale nagle okazało się, że teraz urzędy potrzebują jeden z nich na bardziej wyrafinowanym poziomie.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 143
- Odpowiedz





Komentarze (143)
najlepsze
Potem masz 500 takich składaków, co mają kartę dźwiękową w postaci dongla usb podpiętego pod kabel do płyty a od tej karty usb co
@tomasz-l75: No ale po wejściu na stronę masz jakies specjalistyczne rozwiązania, a nie 20 palet z pecetami, które nie będą najpodlejszymi składakami z budami iboxa i zasilaczami codegena oraz jakimiś fixami typu wifi z usb w środku budy xD
a jak ktoś chce, to niech sobie przypomni, na jakich jeblach "z logiem EFR dofinansowano przez EU" miał zajęcia w podbazie czy nawet licbazie jak starszy
Komentarz usunięty przez moderatora
@Makavlani: firmy i urzędy boją się badziwenego sprzętu - co w tym dziwnego?
Można się rozejść
To, co wkleiłem, to raczej jakieś rzemiosło, a nie produkcja. Podejrzewam, że pierwszy lepszy przetarg i blokujesz "linię montazową" na parę miesięcy. Poza tym chyba nie mają przedstawicielstwa w Polsce, więc raczej nie wejdą w żaden poważny biznes.