Posłuchajcie sami oficjalnego stanowiska śledczych w sprawie afery Kacprzyka
Minął miesiąc od wybuchu afery wokół Dawida Kacprzyka, a prokuratura wciąż go nie przesłuchała. Komentarz rzecznika: "Prowadzenie postępowania karnego w warunkach prawa procesowego Rzeczypospolitej Polskiej, wymaga nieco więcej czasu niż obejrzenie 15 odcinków 07 zgłoś się"

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 77
- Odpowiedz





Komentarze (77)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
NIL kryje wszystkich, prokuratura jeszcze nigdzie nie weszła pomimo tych wszystkich przewałów bo to sami znajomi królika. Przecież tu wychodzi afera za afera (nie tylko szpital południowy ale cały światek medyczny).
Jak zwykle zwalą winę na pionki. Mam nadzieję, że przynajmniej zostaną
@DziendobryMireczku: Po prostu wiedzą, że Dawidek przyjdzie z czterema prawnikami na to przesłuchanie z najlepszej kancelarii...
( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
@DziendobryMireczku: No taka sroga patologia że statystyki świadczą dobitnie o tym, że wychowywanie się w rozbitej rodzinie to świetny prekursor do zostania przestępcą. Co ja ci na to poradzę? Trzeba było się nie rozwodzić.
Jak widzisz nocą bandę naprutych dresów i przechodzisz na drugą stronę ulicy
Jak kradniesz miliony i defraudujesz pieniądze to
@ukradlem_ksiezyc: No właśnie jest bo to, że jeszcze lekarz ma tu więcej praw niż bezrobotny pijak świadczy o tym, że organy państwa nie zatraciły do reszty zdrowego rozsądku. Na razie Ukrainiec ma tu więcej praw niż Polak i tyle patologii moim zdaniem wystarczy.
to trzeba na spokojnie
ale co się dziwić jak syn pani prokurator i dewloperucha
- Działanie umyślne: kara pozbawienia wolności do lat 3.
- Działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej: kara od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności.
- Działanie nieumyślne ze szkodą: grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2
Gdzie są teraz te wszystkie psy, które szczekały o braku praworządności i jakichś dramatach w sądownictwie, co? Sędzia żurek ma za mały ogórek, żeby przesłuchać kacprzyka, bo ten jest z peowiaczków?
A wierzycie, że jeden lekarz 100k tak miał farta, że akurat on podpisał umowę na takich warunkach? Że bez znajomości? Bez wiedzy zarządu szpitala? Że nikt nie odpowiada za jego absurdalną umowę? Że ta sama się podpisała? Że nikt nie robił mu pleców czemu go nie ma w pracy?